Mają własną tłocznię zaopatrującą pół Europy, setki pracujących w pełnej automatyzacji robotów i zakład konwersji, który właśnie wypuścił na drogi swój pięciotysięczny pojazd. Gdzie takie cuda? W Polsce. Pojechałem do Centrum Produkcyjno-Technologicznego Stellantis w Gliwicach, by na własne oczy przekonać się, jak wygląda produkcja największych samochodów dostawczych koncernu. Wniosek nasuwa się jeden: to absolutnie nie...
Jeśli artykuł Potęga z Gliwic. Od gołej blachy po gotowe auta – zajrzałem za kulisy fabryki Stellantis nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.