Dron stał się już powszechnym narzędziem do pracy w wielu branżach. Sporo osób lata też rekreacyjne. Zeszłoroczna nowelizacja prawa wprowadziła drakońskie kary nawet za drobne przewinienia. Teraz rząd dostrzegł, że na dłuższą metę nie ma to większego sensu. Szykuje się potężna deregulacja i obniżenie sankcji.
2025 był sądnym rokiem dla środowiska operatorów dronów w Polsce. W ciągu kilkunastu miesięcy w sposób drakoński zaostrzono szereg przepisów regulujących zasady latania bezzałgowcami w Polsce. Był to element dostosowywania polskich przepisów Prawa lotniczego do unijnych wytycznych. Jednak w wielu przypadkach zrobiono to zbyt szybko, a nakładane kary niejednokrotnie okazały się być niewspółmierne do potencjalnego zagrożenia.
Fakt – latanie dronami nad naszymi głowami wymaga regulacji, bo widok tego typu maszyn bardzo w Polsce spowszechniał. Wzrasta więc ryzyko związane z ich obecnością. Wystarczy spojrzeć na statystyki.
Według rejestrów w naszym kraju oficjalnie lata już ponad 410 tys. osób (dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego na koniec ub. roku). Co roku przybywa mniej więcej 100 tys. nowych operatorów.
Dron od dawna nie kojarzy się już tylko z zabawką. Latanie bezzałogowcami staje się powszechne w szeregu sektorów przemysłowych (m.in. inspekcje), geodezji, rolnictwie i leśnictwie, logistyce (choćby transport towarów) czy przez służby ratunkowe i mundurowe.
Trudne prawo i gigantyczne kary. Kogo i czym próbowano przestraszyć?Służby mundurowe zyskały w ubiegłym roku możliwość m.in. zestrzelenia drona, który mógłby stanowić zagrożenie lub odbywa lot nad terem, nad którym nie powinien się znaleźć (np. jednostka wojskowa).
Jest to nierealne, ale ustawa stanowi, że jest dopuszczalne. Z uwagi na zmiany w ustawie Prawo lotnicze możemy także wykorzystywać systemy zakłócania i kontroli nad dronem czy nawet siatki obezwładniające - wyjaśnia w instrukcji dla funkcjonariuszy policji kom. Leszek Świderski z Komendy Głównej Policji.
W zaleceniach jest również opisana sytuacja, jak ma reagować policjant, gdy widzi dron, ale nie wie, gdzie jest jego pilot.
- Ze względu na zasięgi dronów namierzenie pilota w promieniu dwóch kilometrów może być trudne. Jeżeli policjant widzi dron, powinien go obserwować tak długo, jak się da. Bateria w nim kiedyś się wyczerpie. Jeżeli obiekt będzie poruszał się w jakimś kierunku albo obniżał pułap, można mieć podejrzenie, że podchodzi do lądowania. Zazwyczaj będzie lądował gdzieś w okolicach swojego pilota. Jeżeli widzimy, że dron ląduje, udajemy się w tym kierunku, sugerujemy, by śledzić BSP na niebie, nie stracić go z pola widzenia i po prostu czekać - radzi kom. Leszek Świderski.
Jednak to ustawowy „taryfikator” miał przede wszystkim zmrozić latających dronami.
I tak za latanie dronem, na który operator nie ma licencji (bo jest np. cięższy, niż zezwala kategoria, na którą ma „papiery”), można dostać 12 tys. zł kary. Samo wzniesienie się bez jakiegokolwiek zarejestrowania się w systemie Urzędu Lotnictwa Cywilnego może kosztować nawet 10 tys zł. Naruszenie warunków zgłoszonego wcześniej przelotu (trasa, promień obszaru, czas przelotu) to już kara 3 tys. zł.
Czytaj więcej
Zeszłoroczne zmiany Prawa lotniczego wprowadziły też obowiązek kupna ubezpieczenia OC dla drona ważącego ponad 250 gramów (w praktyce większość maszyn). Za brak ważnej polisy grozi kara 4 tys. zł.
To tylko część możliwych do nałożenia kar, bo ustawodawca wprowadził możliwość ścigania operatorów dronów także za dużo drobniejsze przewinienia.
Urzędnicy widzą potrzebę pilnych zmian drakońskiego prawa. "System sankcyjny zbyt restrykcyjny"Środowisko dronowe szybko podniosło alarm, że tak drakońskie przepisy wyhamują rozwój tej branży. Przepisy jednak obowiązują, a kary się sypią.
Jadwiga Żandarska, dyrektor Departamentu Lotnictwa w Ministerstwie Infrastruktury, poinformowała, że rząd dostrzegł problem i jest wola, by go naprawić.
Właśnie dostaliśmy gotowy projekt ustawy, który 5 maja został nam przekazany ze strony Urzędu Lotnictwa Cywilnego do Ministerstwa Infrastruktury. Ten projekt jest odpowiedzią na postulaty strony społecznej i na pojawiające się problemy związane z funkcjonowaniem rynku bezzałogowych statków powietrznych w Polsce – powiedziała Jadwiga Żandarska z Ministerstwa Infrastruktury.
Dyrektor Jadwiga Żandarska podczas sejmowej podkomisji stałej ds. lotnictwa cywilnego wyraźnie zaznaczyła, że projekt nowelizacji ma zmniejszać nadmierne obciążenia, porządkować przepisy i doprecyzowywać te rozwiązania, które po wejściu w życie „okazały się problematyczne”.
- Również w projekcie, który przekazał Urząd Lotnictwa Cywilnego są propozycje deregulacji kar. Widzimy, że ten system sankcyjny był zbyt restrykcyjny - przyznała szefowa Departamentu Lotnictwa.
Paweł Szymański, dyrektor Departamentu Bezzałogowych Statków Powietrznych w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego uzupełnił wypowiedź przedstawicielki Ministerstwa, wskazując, że projekt nowelizacji jest szeroką odpowiedzią deregulacyjną i porządkującą.
Podkreślił, że zgłaszane uwagi dotyczyły wielu obszarów: karania, ubezpieczenia, obowiązkowych check-inów, zabezpieczenia infrastruktury krytycznej oraz systemów antydronowych. W kontekście sankcji powiedział:
Deregulacja przepisów skupia się w dużej mierze właśnie na tym aspekcie. Jesteśmy gotowi na znaczące obniżenie kar i zmianę katalogu tych kar - mówił w Sejmie dyr. Szymański z ULC.
Dodał, że proponowane zmiany pozwoliłyby stosować kary jako narzędzie „zdecydowanie bardziej sprawiedliwe społecznie” niż obecne, wysokie sankcje.
Dyrektor Paweł Szymański z ULC podał konkretny przykład, który dobrze pokazuje skalę planowanej deregulacji. Odwołał się do obecnie obowiązującej kary za brak rejestracji operatora, określając ją jako przykład nadmiernie wysokiej sankcji. Obecnie to 10 tys. złotych!
- W tej chwili w projekcie ta kara została zmniejszona do około 250 złotych, więc różnice są znaczne – wskazał.
Nowe obowiązki dla wszystkich latających dronami. Przepisy do końca roku?Wiele wskazuje, że wraz z poluzowaniem przepisów w wielu miejsca dojdzie jednak nie tyle nowy, co powszechny obowiązek. Prawdopodobnie ubezpieczyć będzie trzeba wszystkie drony latające w Polsce.
Dyrektor Departamentu Lotnictwa w Ministerstwie Infrastruktury zastrzegła jednak, że ostateczny kształt przepisów dotyczących OC nie jest jeszcze przesądzony, ponieważ „rozwiązania będą musiały zostać uzgodnione m.in. z Ministerstwem Finansów oraz poddane dalszym konsultacjom”. Podkreśliła przy tym konieczność pogodzenia deregulacji z bezpieczeństwem osób, które mogłyby ponieść szkody w wyniku użycia dronów.
Urzędnicy zapowiedzieli, że tym razem projekt nowelizacji ma być szeroko skonsultowany z środowiskiem. Być może faktyczną zmianę obecnych przepisów uda się przeprowadzić przed końcem 2026 roku.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Dane 19 mln Polaków latami mogą służyć do szantażu. Pora wyciągnąć wnioski po cyberataku na MyDr | 0 | 9.2 | 13-08-2026 |
| 2 | Drony dzięki tej technologii padałyby jak muchy. "Polski program zabity decyzją wiceministra" | 0 | 9.28 | 22-05-2026 |
| 3 | Wyciek danych 19 mln osób. "Jeden z największych incydentów w historii Polski" | 0 | 8.47 | 12-08-2026 |
| 4 | Łatwiej można stracić prawo jazdy. Nowe przepisy już obowiązują | 0 | 9.59 | 04-03-2026 |
| 5 | Nadchodzi zaciskanie pasa. Rządowy dokument ujawnia trudny scenariusz | 0 | 9.9 | 06-05-2026 |
| 6 | Rewolucyjne zmiany w roszczeniach. "Przedsiębiorcy muszą przygotować się na okres niepewności" | 0 | 9.32 | 28-07-2026 |
| 7 | 200 zmian już jest, a to jeszcze nie koniec. Teraz czas na podatki i sądy | 0 | 11.65 | 23-04-2026 |
| 8 | Fala zwolnień tuż za rogiem. Te dwie branże są na celowniku | -2 | 6 | 07-04-2026 |
| 9 | Największy cyberatak w Polsce. Kto odpowie za wyciek danych 19 mln osób? | 0 | 7.97 | 13-08-2026 |
| 10 | 7 sierpnia wielka akcja policji. Do 5000 zł mandatu dla kierowcy | 0 | 15.07 | 03-08-2026 |