Zapowiedź MEN ws. prac domowych wywołała komentarze w środowisku nauczycielskim. Z interpelacją do Barbary Nowackiej zwróciła się posłanka PiS.
Zapowiedź MEN ws. prac domowych wywołała komentarze w środowisku nauczycielskim. Z interpelacją do Barbary Nowackiej zwróciła się posłanka PiS.
Zniesienie obowiązkowych prac domowych w szkołach podstawowych wywołało żywiołową dyskusję, która co pewien czas powraca. – Prace domowe można i należy zadawać, ale nie będzie powrotu do stanu sprzed wprowadzenia zmian. Obecnie pracujemy nad nowym projektem rozporządzenia o ocenianiu. Regulujemy kwestie dotyczące egzaminów klasyfikacyjnych, oceny z zachowania, ale także pojawiają się zapisy o pracach domowych – mówiła w niedawnym wywiadzie dla „Wprost” Katarzyna Lubnauer.
– Na ich mocy nauczyciel będzie mógł uwzględnić w ocenie końcowej aktywność konkretnego ucznia, który wykazuje się regularnością, jeśli chodzi o odrabianie zadań – wskazała wiceminister edukacji narodowej.
Magdalena Filipek-Sobczak zwróciła się z interpelacją do minister edukacji w sprawie „planowanych zmian dotyczących prac domowych oraz ich wpływu na obciążenie nauczycieli”. „Z informacji przedstawionych przez ministerstwo wynika, że nauczyciele klas IV-VIII będą mogli zadawać uczniom prace domowe o charakterze pisemnym lub praktyczno-technicznym. Prace te nadal nie będą obowiązkowe, jednak nauczyciel będzie zobowiązany do ich sprawdzenia i przekazania każdemu uczniowi informacji zwrotnej. Jednocześnie przy ustalaniu oceny rocznej nauczyciel będzie mógł uwzględnić systematyczność wykonywania prac domowych przez ucznia” – napisała posłanka PiS.
„Projekt wywołał liczne obawy środowiska nauczycielskiego. Nauczyciele wskazują, że obowiązek indywidualnego sprawdzania wszystkich wykonanych prac domowych oraz formułowania informacji zwrotnej dla każdego ucznia może prowadzić do znacznego zwiększenia obciążeń administracyjnych i czasowych. W praktyce wielu nauczycieli prowadzi zajęcia w kilku oddziałach liczących po kilkudziesięciu uczniów, co może oznaczać konieczność analizy nawet kilkuset prac tygodniowo. W opinii nauczycieli rozwiązanie to może okazać się trudne do realizacji bez ograniczenia czasu przeznaczanego na przygotowanie zajęć, rozwój zawodowy czy bezpośrednią pracę z uczniami” – czytamy dalej.
Na interpelację – z upoważnienia Barbary Nowackiej – odpowiedziała Katarzyna Lubnauer. Wiceszefowa MEN podkreśliła, że proponowane doprecyzowanie przepisu nie jest nałożeniem na nauczycieli dodatkowych obciążeń.
„Już obecnie nauczyciel, zadając pracę domową, ma obowiązek sprawdzić ją, jeżeli została ona przez ucznia wykonana. Nauczyciel jest organizatorem procesu dydaktycznego i to on decyduje, czy dana partia materiału zrealizowanego w danym oddziale powinna być utrwalona wykonaniem przez ucznia pracy domowej. Uczeń musi otrzymać na jej temat informację zwrotną, która, zgodnie z §12 ww. rozporządzenia, wskazuje jego osiągnięcia edukacyjne oraz wskaże uczniowi, co robi dobrze, co i jak wymaga poprawy oraz jak powinien dalej się uczyć. Wartość funkcji dydaktycznej takiej informacji zwrotnej jest nie do przecenienia w procesie dydaktycznym” – napisała Lubnauer.
„To doprecyzowanie, że nauczyciel sprawdza każdą wykonaną przez ucznia pracę domową stanowi wzmocnienie dotychczasowego przepisu w tym zakresie i podkreśla jego szczególne znaczenie w pracy z uczniem, a zmiana tego zapisu jest efektem rekomendacji zespołu ekspertów powołanych w IBE-PIB do analizy przepisów dotyczących prac domowych” – podkreśliła.
„Projekt przedmiotowego rozporządzenia przewiduje również, że przy ustalaniu rocznej oceny klasyfikacyjnej z danych zajęć edukacyjnych nauczyciel może uwzględnić systematyczność ucznia w wykonywaniu prac domowych. Intencją projektowanego przepisu jest wzmocnienie motywacji uczniów do podejmowania i wykonywania nieobowiązkowych prac domowych. Jednocześnie przepis ten daje nauczycielowi autonomię w podejmowaniu decyzji, czy będzie przy ustalaniu rocznej oceny klasyfikacyjnej brać pod uwagę systematyczność wykonywania prac domowych” – czytamy dalej.
Czytaj też:
ZNP zapowiedział manifestację przed Kancelarią Premiera. „Każdy scenariusz jest możliwy” Czytaj też:
Wrze po wecie Nawrockiego. MEN grzmi: Siewca destrukcji
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Burza po decyzji Nawrockiego trwa. „Kolejny pomysł MEN, który stwarza nowe problemy” | -3 | 4 | 04-07-2026 |
| 2 | ZNP zapowiedział manifestację przed Kancelarią Premiera. „Każdy scenariusz jest możliwy” | 0 | 5 | 05-07-2026 |
| 3 | MEN zapowiada zmiany. Chce ukrócić częsty proceder | 0 | 5 | 06-07-2026 |
| 4 | Nowe święto w Polsce? Oto co ogłosił prezydent podczas obchodów Czerwca ’56 | 0 | 5 | 28-06-2026 |
| 5 | „Nacisnął gwałtownie na hamulec”. Komunikat ws. zdarzenia w pobliżu kolumny z szefem MON | 0 | 5 | 29-06-2026 |
| 6 | Spór o zdjęcie Sobkowiak-Czarneckiej. MON przyznaje się do użycia AI | 0 | 5 | 30-06-2026 |
| 7 | To mit, że koty i psy redukują stres właścicieli? Nowe badania zaskakują | 0 | 5 | 05-07-2026 |
| 8 | Prof. Dudek ostro skrytykował Nawrockiego. „Jeszcze w pełni nie rozwinął skrzydeł” | -5 | 3 | 06-07-2026 |
| 9 | Ekstradycja Ziobry coraz bliżej? „Sytuacja byłego ministra wyraźnie się zmieniła” | 0 | 5 | 06-07-2026 |
| 10 | Przemysł nie może ruszyć z miejsca, ale pensje fachowców sięgają już 57 tys. zł | 0 | 7 | 18-06-2026 |