Spór wokół rządowych dodatków motywacyjnych dla pracowników pomocy społecznej i jednostek realizujących świadczenia rodzinne trwa. Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej uważa, że część pracowników została bezpodstawnie wykluczona z programu dodatków, mimo że państwo dysponuje środkami na to.
Spór wokół rządowych dodatków motywacyjnych dla pracowników pomocy społecznej i jednostek realizujących świadczenia rodzinne trwa. Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej uważa, że część pracowników została bezpodstawnie wykluczona z programu dodatków, mimo że państwo dysponuje środkami na to.
Podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Petycji 28 kwietnia 2026 r. przedstawiciele Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej ponownie wskazywali, że odpowiedź strony rządowej na dezyderat skierowany do premiera jest niepełna i nie odnosi się do najważniejszych kwestii podnoszonych w petycji.
Chodzi przede wszystkim o wyjaśnienie, dlaczego z programu wyłączono pracowników realizujących zadania z zakresu świadczeń rodzinnych, funduszu alimentacyjnego czy systemu pieczy zastępczej, a także o brak rzetelnej informacji dotyczącej niewykorzystanych środków finansowych.
Zdaniem organizacji związkowej rząd dysponuje pełnymi danymi dotyczącymi liczby osób wykonujących zadania, które nie zostały objęte dodatkiem motywacyjnym. Federacja przypomina, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej gromadziło takie informacje od wszystkich gmin w Polsce, a następnie - w odpowiedzi udzielonej w trybie dostępu do informacji publicznej - potwierdziło skalę problemu.
Jak wskazano w piśmie skierowanym do posłów Komisji ds. Petycji:
Z uzyskanej w dniu 17 marca 2026 r. odpowiedzi jednoznacznie wynika, że na 31 października 2025 r. łączna liczba osób realizujących świadczenia rodzinne, świadczenia z funduszu alimentacyjnego oraz pracowników jednostek wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej, którzy nie otrzymują ww. rządowego dodatku motywacyjnego, to 5406 pracowników.
Według Federacji dane te podważają argumentację strony rządowej, która utrzymuje, że rozszerzenie programu byłoby niemożliwe lub wymagałoby dodatkowych nakładów finansowych. Organizacja podkreśla, że skala pominiętej grupy jest znana, a środki przewidziane w programie pozostają niewykorzystane.
Federacja wylicza, iż zarówno w 2024, jak i 2025 r. wydatki były wyraźnie niższe od kwot zapisanych w programie. W piśmie skierowanym do parlamentarzystów organizacja podkreśliła:
Powyższe dane potwierdzają wprost, że bez dodatkowych nakładów finansowych istnieje możliwość objęcia dodatkiem wykluczonych pracowników w ramach już zabezpieczonego budżetu.
Z przedstawionych przez Federację wyliczeń wynika, że w 2024 r. niewykorzystana kwota miała wynieść 86,967 mln zł, natomiast w 2025 r. - aż 189,385 mln zł. Zdaniem organizacji są to środki w pełni wystarczające do objęcia dodatkiem także tych pracowników, którzy obecnie pozostają poza systemem.
Federacja zwraca uwagę, że argumentacja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pozostaje niespójna. Resort wskazuje bowiem, że pracownicy realizujący zadania z zakresu świadczeń rodzinnych są finansowani w ramach zadań zleconych administracji rządowej, co - według ministerstwa - ma uzasadniać brak dodatków motywacyjnych. Organizacja związkowa odpowiada jednak, że podobny mechanizm finansowania dotyczy także części zadań realizowanych na podstawie ustawy o pomocy społecznej, a mimo to pracownicy wykonujący te obowiązki dodatki otrzymują.
W ocenie Federacji oznacza to nierówne traktowanie pracowników wykonujących zadania o podobnym charakterze i odpowiedzialności. Związkowcy podkreślają również, że środki przekazywane na obsługę świadczeń rodzinnych od dawna nie odpowiadają rzeczywistym kosztom wykonywania tych obowiązków.
Istotnym elementem całego sporu stają się także pierwsze wyroki sądowe. Federacja powołuje się na decyzję Sądu Rejonowego w Jarosławiu, który prawomocnie przyznał pracownikowi realizującemu wyłącznie zadania z zakresu świadczeń rodzinnych rekompensatę odpowiadającą wysokości dodatku motywacyjnego. Sąd uznał, że pracownik został pozbawiony świadczenia w sposób nieprawny.
Zdaniem organizacji znaczenie tego wyroku może być bardzo szerokie. Jeśli kolejne sądy będą podzielały podobną argumentację, jednostki samorządu terytorialnego mogą zostać obciążone roszczeniami obejmującymi nawet trzy lata wstecz. W praktyce oznaczałoby to poważne konsekwencje finansowe dla samorządów, które obecnie realizują politykę wyznaczoną przez stronę rządową.
Federacja krytycznie odnosi się również do działań resortu po wydaniu wyroku w Jarosławiu. Pisze:
Strona rządowa zna to orzeczenie i jest świadoma ryzyka masowych pozwów pracowników wykluczonych z dodatku, które to pozwy składają już kolejni pracownicy. Zamiast jednak dokonać określonej zmiany w ww. uprawnieniu, skupia się obecnie na pouczaniu urzędów wojewódzkich w tym zakresie i krytyce sądu, który orzekł wbrew stanowisku resortu.
Przedstawiciele organizacji podkreślają, że takie działania nie eliminują ryzyka prawnego ani finansowego. Wręcz przeciwnie, mogą prowadzić do dalszej eskalacji sporów i zwiększenia liczby pozwów składanych przez pracowników wykluczonych z programu.
Organizacja zachęca pracowników do dochodzenia swoich praw przed sądami pracy oraz zapowiada przygotowanie materiałów i wzorów dokumentów niezbędnych do składania pozwów.
Jednocześnie podkreśla, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem nadal pozostaje zmiana przepisów i objęcie dodatkami wszystkich grup pracowników wykonujących zadania wskazane w petycji.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.