Na liście blisko 400 oznaczeń geograficznych, które będą chronione w zawartej w zeszłym tygodniu umowie UE-Australia, znów znalazły się tylko dwa polskie oznaczenia: Polska Wódka i Żubrówka.
Biznes i technologie
Pobierz raport Bezpieczeństwo żywnościowe. Od odporności systemu do przewag konkurencyjnych.
Na liście blisko 400 oznaczeń geograficznych, które będą chronione w zawartej w zeszłym tygodniu umowie UE-Australia, znów znalazły się tylko dwa polskie oznaczenia: Polska Wódka i Żubrówka.
Na liście 396 oznaczeń geograficznych chronionych w nowej umowie UE z Australią znalazły się tylko dwa polskie produkty
Stockah / Shutterstock
Na liście 396 oznaczeń geograficznych chronionych w nowej umowie UE z Australią znalazły się tylko dwa polskie produkty: Polska Wódka i Żubrówka. To dokładnie ten sam zestaw, który wpisano wcześniej do umowy z krajami Mercosur. Ochrona oznacza, że australijskie firmy nie będą mogły używać tych nazw ani ich podrabiać. Na tle innych państw UE wynik Polski wypada słabo. Włochy, Francja i Hiszpania wprowadziły na listę po kilkadziesiąt produktów, a więcej niż Polska mają także m.in. Czechy, Rumunia, Chorwacja oraz Litwa.
Krótka listaOgraniczona obecność Polski to efekt tzw. krótkiej listy, stosowanej w negocjacjach handlowych, na którą trafiają przede wszystkim produkty o znaczeniu eksportowym i narażone na nadużycia. To dlatego wyroby takie jak oscypek, bryndza podhalańska czy obwarzanek krakowski mają mniejsze szanse na objęcie ochroną niż polskie wódki. Znaczenie ma też aktywność producentów, ich obecność na rynkach zagranicznych oraz możliwość wykazania gospodarczego znaczenia danego produktu.
Więcej w rmf24.pl
subskrybuj portalspozywczy.pl