Tegoroczne przymrozki i fale upałów mocno odbiły się na produkcji owoców. Jak ocenia prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski, straty w wielu sadach sięgają nawet 100 proc. i mogą okazać się największymi w historii. Ich rzeczywistą skalę pokażą dopiero kończące pracę komisje szacujące szkody.
Tegoroczne przymrozki i fale upałów mocno odbiły się na produkcji owoców. Jak ocenia prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski, straty w wielu sadach sięgają nawet 100 proc. i mogą okazać się największymi w historii. Ich rzeczywistą skalę pokażą dopiero kończące pracę komisje szacujące szkody.
10 lipca w siedzibie Związku Sadowników RP w Grójcu podpisano porozumienie o współpracy pomiędzy Związkiem Sadowników RP, Warszawskim Rolno-Spożywczym Rynkiem Hurtowym Bronisze oraz Powiatem Grójeckim.
Jak wyjaśnia Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, podpisane porozumienie ma wzmocnić rolę rynków hurtowych jako alternatywnego kanału dystrybucji wobec dominującej dziś sprzedaży prowadzonej przez sieci handlowe. Jego zdaniem to właśnie dzięki rynkom hurtowym szansę na rozwój zyskują małe sklepy, warzywniaki, zieleniaki oraz handel uliczny.
– To również doskonałe miejsce do promowania typowo polskich produktów. Chcemy dać klientom alternatywę wobec zakupów w dużych sieciach handlowych. Nie walczymy z sieciami, ale uważamy, że dla dobra konkurencji powinny funkcjonować oba kanały sprzedaży – zarówno ten oparty na sieciach handlowych, jak i ten, który je omija – podkreśla prezes Związku Sadowników RP.
Porozumienie zakłada również wspólne działania promujące polskie produkty oraz monitorowanie importu owoców i warzyw trafiających do kraju za pośrednictwem rynków hurtowych. Zebrane dane mają być porównywane z informacjami gromadzonymi przez instytucje państwowe, co pozwoli lepiej analizować sytuację rynkową i wskazywać producentom najkorzystniejsze okresy sprzedaży.
– Wygląda na to, że na stałe będziemy uzależnieni od importu, który będzie wpływał na sytuację na polskim rynku. Dlatego warto mieć bieżące informacje o tym, co dzieje się na rynkach hurtowych – znać ilość, jakość i rodzaj importowanych produktów oraz dostosowywać do tego polską ofertę – zaznacza Mirosław Maliszewski.
Możliwości ogranicznia importu produktów rolno-spożywczychZapytany o możliwość ograniczenia importu, zwrócił uwagę, że Polska jako członek Unii Europejskiej nie może samodzielnie decydować o zakazie importu lub eksportu z wybranych krajów.
– Jesteśmy jednym z największych eksporterów żywności, dlatego bardziej opłaca nam się otwarty niż zamknięty rynek. Gdyby Unia Europejska zablokowała import z jakiegoś kraju, bardzo szybko spotkalibyśmy się z działaniami odwetowymi. Straciliby na tym przede wszystkim polscy sadownicy. Nie możemy wybierać, od kogo kupujemy, oczekując jednocześnie, że cały świat będzie miał obowiązek kupować od nas. Musimy być przygotowani do międzynarodowej konkurencji, a żeby ją wygrywać, potrzebujemy rzetelnych informacji o tym, co robią inni – podkreślił.
Dodał, że rynki hurtowe są miejscem, przez które przechodzi znaczna część importowanych produktów. Stąd pomysł monitorowania ich właśnie tam, aby wiedzieć, ile towaru trafia na polski rynek i jak wpływa to na sprzedaż poszczególnych gatunków.
Straty w polskich sadach i na plantacjach. Komisje szacują szkodyOdnosząc się do strat spowodowanych przymrozkami, zaznaczył, że na precyzyjne dane trzeba jeszcze poczekać do zakończenia prac komisji szacujących szkody.
– W zależności od gminy, gatunku i położenia sadów straty wynoszą od 40–50 proc. do nawet blisko 100 proc. W przeciwieństwie do poprzednich lat tym razem przymrozki dotknęły praktycznie całą Polskę. Nie ma regionu, w którym by ich nie było, choć ich skala jest zróżnicowana. Jestem przekonany, że po zakończeniu prac komisji potwierdzi się to, o czym mówimy od miesięcy – będą to największe straty w historii polskiego sadownictwa spowodowane przymrozkami, większe niż rok i dwa lata temu - mówił.
Szacowanie strat pozwoli również określić wysokość środków potrzebnych na pomoc dla producentów.
– Z takim precyzyjnym wnioskiem zwrócimy się po raz drugi do Komisji Europejskiej. Na razie zgłosiliśmy wstępny wniosek o zabezpieczenie środków dla polskich sadowników. Po zakończeniu szacowania będziemy wiedzieli, o jakie dokładnie kwoty wystąpić – zarówno z budżetu Unii Europejskiej w ramach działań kryzysowych, jak i z budżetu krajowego - tłumaczył Maliszewski.
Zdaniem rozmówcy ogromne straty są już widoczne na rynku.
Zbiory jabłek 2026 będą zdecydowanie mniejsze– Nie byłoby importu czereśni, gdyby krajowa podaż była wystarczająca. Podobnie wygląda sytuacja z porzeczkami. Dodatkowo wysokie temperatury spowodowały ich dosłowne „ugotowanie”. Zarówno na rynku deserowym, jak i do przetwórstwa owoców jest wyraźnie mniej - dodaje.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy jabłek. – Jeżdżąc po różnych regionach Polski widzę, że właśnie w sadach jabłoniowych straty są jednymi z największych. W ubiegłych latach w wielu miejscach plon jednak był, natomiast w tym roku jabłek jest naprawdę niewiele. Normalnych zbiorów praktycznie nie ma. Jedynie tam, gdzie bardzo dobrze zadziałały instalacje przeciwprzymrozkowe, można liczyć na zadowalający plon - komentuje prezes Związku Sadowników RP.
Jak podkreślił, prognozy mówiące o zbiorach na poziomie 3–3,5 mln ton są jego zdaniem zbyt optymistyczne.
– Na pewno jabłek będzie zdecydowanie mniej. To jeden z najtrudniejszych lat dla sadownictwa. Dotknęły nas praktycznie wszystkie możliwe klęski, a dodatkowo pojawiły się rekordowo wysokie temperatury. Szczególnie ucierpiały plantacje jagodowe. Krzewy mają płytki system korzeniowy i są bardziej narażone na upały niż drzewa owocowe. Największe straty dotyczą porzeczek i innych gatunków jagodowych, które nie zostały jeszcze zebrane. Już dziś widać to na rynku – surowca jest wyraźnie mniej. Obawiam się, że podobnie będzie z jabłkami - dodaje.
Na pytanie o pomoc dla sadowników Mirosław Maliszewski odpowiedział, że będzie ona możliwa, jednak trzeba poczekać na zakończenie szacowania strat.
– Obecnie Polska szacuje straty na ponad 2 mld zł. Nie uważam, aby była to kwota zawyżona. Ostateczne dane poznamy po zakończeniu prac komisji i wtedy będziemy dokładnie wiedzieli, jaka pomoc będzie potrzebna - podsumował rozmówca.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Straty dochodzą do 100 procent. Sadownicy apelują o systemowe wsparcie po przymrozkach | -2 | 6 | 30-04-2026 |
| 2 | Konflikt na Bliskim Wschodzie zachwieje rynkiem jabłek? "Więcej strat niż korzyści" | -3 | 7 | 04-03-2026 |
| 3 | Prawie 800 mln zł długów. Rolnicy i przetwórcy coraz częściej czekają na pieniądze | -5 | 7 | 26-06-2026 |
| 4 | Potężne burze przeszły nad polami. Straty przekroczyły 4 mln euro | -2 | 7 | 06-07-2026 |
| 5 | Jest wniosek do KE o wsparcie upraw sadowniczych po przymrozkach | 0 | 5 | 07-05-2026 |
| 6 | Ma zaledwie centymetr i niszczy całe pola. Rolnicy tracą nawet 50 proc. plonów | -5 | 7 | 06-07-2026 |
| 7 | Konieczna legalizacja studni. Bez niej nie będzie dofinansowania ochrony sadów | 2 | 6 | 30-06-2026 |
| 8 | Засуха, заморозки и град угрожают Ставрополью потерей порядка 40% урожая зерновых | 0 | 0 | 05-06-2020 |
| 9 | В Калининградской области пострадали больше 50% посадок плодовых культур | 0 | 0 | 27-05-2025 |
| 10 | Власти Удмуртии оценили потери из-за вызванного жарой неурожая зерна | 0 | 0 | 28-07-2021 |