Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

To pierwszy cel wojny hybrydowej. Jest ostrzeżenie przed efektem domina

Дата публикации: 02-07-2026 20:32:13

Sieci telekomunikacyjne są dziś krwiobiegiem państwa: obsługują płatności, logistykę, energetykę, administrację i codzienną komunikację. Dlatego nowe obowiązki związane z NIS2 i krajowym systemem cyberbezpieczeństwa nie są tylko regulacyjną formalnością. - Sieć telekomunikacyjna zawsze staje się pierwszym celem w wojnie hybrydowej - mówi Krzysztof Dyl, wiceprezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • UKE zyskuje nowe kompetencje na rynku cyfrowym, m.in. w związku z unijnym aktem DSAdyrektywą NIS2, ale regulacja telekomunikacji pozostaje podstawowym zadaniem urzędu.
  • Telekomunikacja wspiera dziś działanie bankowości, płatności, logistyki, energetyki i innych kluczowych sektorów. Awaria lub atak na sieci może więc uruchomić efekt domina w gospodarce.
  • Firmy objęte nowymi obowiązkami cyberbezpieczeństwa będą musiały dostosować się do wymogów wynikających z NIS2 i nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. - Nie chciałbym, żebyśmy rozmawiali o karach, bo to nie jest element naszego bezpieczeństwa. Świadomość i podjęte działania są kluczem - podkreśla Krzysztof Dyl.

Sieci telekomunikacyjne nie są dziś tylko usługą dla użytkowników telefonów i internetu. To infrastruktura, od której zależy działanie banków, sklepów, logistyki, energetyki i administracji. Dlatego wdrażanie nowych przepisów cyberbezpieczeństwa nie jest dla rynku wyłącznie regulacyjnym obowiązkiem. To kwestia odporności państwa.

O roli Urzędu Komunikacji Elektronicznej w nowych realiach cyfrowych mówił podczas CYBERSEC EXPO & FORUM 2026 w Katowicach Krzysztof Dyl, wiceprezes UKE.

Urząd Komunikacji Elektronicznej wchodzi w nowe obszary

Urząd, który przez lata kojarzył się przede wszystkim z telekomunikacją i regulacją rynku sieci, zyskuje nowe zadania związane z cyfrową gospodarką. Chodzi m.in. o unijne przepisy dotyczące usług cyfrowych oraz cyberbezpieczeństwa. Dyl podkreśla jednak, że podstawowa rola UKE nie zniknie.

- Mam nadzieję przede wszystkim, że część telekomunikacyjna nie zejdzie na dalszy plan, bo to jednak nasza podstawowa funkcja: regulacja tego rynku - mówił wiceprezes UKE.

Jak dodał, nowe regulacje oznaczają wejście urzędu w znacznie szerszy obszar rynku cyfrowego.

Nowe zagadnienia i nowe obszary powodują, że będziemy szli w bardziej cyfrowy rynek, którego wartość jest dużo większa niż dzisiejszego, typowo telekomunikacyjnego. A ten przekracza 46 mld zł - wskazał Krzysztof Dyl.

NIS2 i DSA wyzwaniem regulacyjnym na polskim rynku

Jednym z takich obszarów jest DSA, czyli akt o usługach cyfrowych. To regulacja, która ma wzmacniać ochronę użytkowników internetu, w tym osób nieletnich. UKE czeka jednak na krajowe przepisy, które pozwolą w pełni wykonywać nowe zadania.

- DSA weszło już w życie. Czekamy na regulacje krajowe, które pozwolą nam w pełni podejmować działania. Oczekiwania konsumentów wobec naszej roli są duże i miejmy nadzieję, że je spełnimy, kiedy będziemy mieli za sobą dobre prawo - powiedział Dyl.

Drugim kluczowym obszarem jest dyrektywa NIS2, wdrażana w Polsce przez nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. W tym przypadku stawką jest bezpieczeństwo infrastruktury i usług, bez których gospodarka nie jest w stanie normalnie funkcjonować.

Dyl przypomniał, że dla sektora telekomunikacyjnego nie jest to zupełnie nowy temat. Operatorzy już wcześniej musieli mierzyć się z obowiązkami w obszarze cyberbezpieczeństwa.

Rynek telekomunikacyjny przeszedł tę ścieżkę już wcześniej. Oczywiście dzisiaj mówimy o dodatkowych regulacjach, ale sektor jest do tego dobrze przygotowany - ocenił wiceprezes UKE.

Telekomunikacja stała się jednym z fundamentów państwa. Bez niej nie działają płatności, bankomaty, logistyka, a także systemy wspierające energetykę, gazownictwo czy inne kluczowe sektory.

- Nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia bez telekomunikacji. Gdybyśmy wyłączyli sieci telekomunikacyjne w Polsce, nie mamy dostępu do bankomatów, nie wypłacimy pieniędzy, nie zapłacimy kartą w sklepie. Połowa naszych ulubionych towarów nie trafi na półki, bo telekomunikacja ma wpływ także na logistykę - mówił Dyl.

Cyberodporność sieci warunkiem działania państwa

Dlatego cyberodporność sieci przestała być problemem wyłącznie operatorów. Stała się warunkiem działania całego państwa.

Sieć telekomunikacyjna zawsze staje się pierwszym celem w wojnie hybrydowej. Tak działo się na Ukrainie i to samo obserwujemy u nas - podkreślił wiceprezes UKE.

Jak przypomniał, skala zagrożeń jest ogromna. Według przywołanych przez niego danych w ubiegłym roku odnotowano ponad 600 tys. ataków.

- To pokazuje, że skala jest naprawdę potężna. Można powiedzieć, że jako sektor telekomunikacyjny dajemy radę, bo nie było momentu, w którym te sieci nie świadczyły nam usług - zaznaczył.

Nowe przepisy oznaczają jednak konkretne obowiązki dla firm. W przyszłości pojawią się także sankcje za brak dostosowania. Dyl przekonywał jednak, że rozmowa o cyberbezpieczeństwie nie powinna zaczynać się od kar.

- Nie chciałbym, żebyśmy rozmawiali o karach, bo to nie jest element naszego bezpieczeństwa. Świadomość i podjęte działania są kluczem. Kara jest niestety efektem niepodjętych działań i znajduje się na samym końcu - mówił wiceprezes UKE.

Firmy muszą się przygotować do nowych wyzwań

Najważniejsza ma być współpraca i realne przygotowanie firm. Szczególnie że w przypadku telekomunikacji słabość jednego podmiotu może szybko stać się problemem całego sektora.

Każdy podmiot w tym sektorze ma znaczenie, bo awaria lub atak u jednego operatora może uruchomić efekt domina. Problem może szybko przenieść się na cały sektor, a potem na energetykę, transport czy inne obszary gospodarki - ostrzegł Dyl.

Z punktu widzenia UKE większe firmy są w lepszej sytuacji, bo mają wyspecjalizowane zespoły i zasoby. Większym wyzwaniem może być dostosowanie się mniejszych podmiotów.

- Podmiotom większym, które mają specjalne działy, na pewno jest łatwiej. Gorzej jest mniejszym, które będą musiały wygospodarować osoby, zasoby i środki pieniężne, aby się przygotować - wskazał Krzysztof Dyl.

Jego rada dla firm jest prosta: dobrze poznać przepisy i zacząć je stosować, zanim pojawi się problem.

- To nie jest dla sektora telekomunikacyjnego aż tak duże novum, chociaż na pewno praca do wykonania jest - powiedział.

Czy możemy być spokojni o rynek telekomunikacyjny? Wiceprezes UKE odpowiada ostrożnie.

- Możemy być spokojni, jeżeli jesteśmy przygotowani. A to, jak jesteśmy przygotowani, okaże się niestety dopiero wtedy, kiedy nastąpi jakieś zdarzenie - podsumował Krzysztof Dyl.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Ćwiczenia na cyberpoligonie. Tak się szkoli polskie wojsko07.8403-07-2026
2Urząd Dozoru Technicznego zajmie się bezpieczeństwem cyfrowym07.4620-07-2026
3"To nasze zabezpieczenie na wypadek wojny". Polska instytucja nie ma wątpliwości07.9403-07-2026
4Spore wzrosty w usługach chmurowych. Widać to po wynikach ważnej polskiej spółki07.7714-07-2026
5Polska wzmacnia "najsłabsze ogniwa" systemu cyberbezpieczeństwa07.602-07-2026
6Zmarnowali państwowe pieniądze? NIK wziął pod lupę rządowy program. Znamy słabe punkty08.9921-07-2026
7Nie trzeba włamywać się do sieci, wystarczy zakłócić jej czas. Nowa broń w ręku cyberprzestępców07.5408-07-2026
8Cyberbezpieczeństwo, dezinformacja i 6G. Ważne spotkanie ministra cyfryzacji w ambasadzie USA06.1723-07-2026
9Ten kraj wypowiedział wojnę dezinformacji. Będą surowe kary i wysokie grzywny09.8122-07-2026
10Patrzymy głównie na Rosję, a tymczasem atakuje nas ktoś inny07.4222-07-2026

Классификация: Экономика. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 10.27. Источник: www.wnp.pl.