Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

69 tys. zł dla rektora, 3 tys. zł dla doktoranta. Najmłodsi pracownicy zostają z groszami

Дата публикации: 11-07-2026 05:00:00

Podczas gdy część rektorów zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, doktoranci i początkujący naukowcy często otrzymują wynagrodzenia niewiele wyższe od płacy minimalnej. To wina konstrukcji systemu wynagrodzeń - wskazują eksperci.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • W praktyce oznacza to, że aby zwiększyć pensję asystenta, którego wynagrodzenie to połowa zarobków profesora, podnosi się także wynagrodzenie profesora.
  • W przypadku rektorów wynagrodzenie zasadnicze może sięgać nawet 300 proc. średniej pensji profesora.
  • W marcu w renomowanym amerykańskim czasopiśmie naukowym „Science” ukazał się tekst poświęcony sytuacji doktorantów w Polsce. Zwrócono w nim uwagę, że ich początkowe stypendium wynosi 3466,90 zł brutto, co przekłada się na około 3076,5 zł netto. Dla porównania obowiązujące w tym czasie minimalne wynagrodzenie osiąga poziom 4806 zł brutto.
  • Już 25-26 listopada w Warszawie zostanie zorganizowana konferencja “Nauka, rozwój, biznes”, której istotnym tematem będzie współpraca firm i uczelni ws. skutecznych wdrożeń badań naukowych.

Debata o wynagrodzeniach w szkolnictwie wyższym wraca regularnie i zwykle budzi duże emocje. Z jednej strony pojawiają się informacje o bardzo wysokich zarobkach części rektorów, z drugiej - o pracownikach uczelni, którzy zarabiają niewiele więcej niż płaca minimalna.

Zdaniem części ekspertów problem nie sprowadza się jednak do wysokości pojedynczych pensji, lecz do samej konstrukcji systemu wynagradzania.

- To, że w ogóle naliczamy pensje w nauce "od góry", czyli od wynagrodzenia profesora, nie jest dobrym rozwiązaniem - uważa prof. Łukasz Okruszek z Instytutu Psychologii PAN, jeden z organizatorów akcji "3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski".

Jak podkreśla, punktem odniesienia powinny być raczej zarobki najmłodszych pracowników nauki i doktorantów.

Dziś mechanizm działa odwrotnie - żeby wzrosła pensja minimalna, trzeba podnosić wynagrodzenia w całym systemie, ponieważ pensje na niższych stanowiskach są wyliczane jako określony procent wynagrodzenia profesora. 

W praktyce oznacza to, że aby zwiększyć pensję asystenta, którego wynagrodzenie to połowa zarobków profesora, podnosi się także wynagrodzenie profesora, a podnosić pensje trzeba, żeby te asystentów nadążały za minimalną krajową. W efekcie za każdym razem rosną nie tylko zarobki osób rozpoczynających karierę, ale również najwyższe wynagrodzenia akademickie.

Prof. dr hab. Łukasz Okruszek zaznacza przy tym, że nie chodzi o tezę, iż profesorowie zarabiają za dużo. Jego zdaniem kluczowe jest zapewnienie godnych warunków finansowych osobom wchodzącym do zawodu.

Pensja doktoranta to 37 proc. pensji profesora (i to bez UoP).

- Musimy pomyśleć, co zrobić, żeby nikt nie zarabiał w okolicach płacy minimalnej, jeśli decyduje się na karierę naukową - zaznacza prof. Łukasz Okruszek.

Skrajności w systemie wynagrodzeń. Ile zarabia się na uczelni?

W przypadku rektorów wynagrodzenie zasadnicze może sięgać nawet 300 proc. średniej pensji profesora. Do tego dochodzi dodatek funkcyjny, który bywa równy nawet 100 proc. średniej pensji profesora, a także dodatek zadaniowy liczony od tej samej podstawy.

Przykładowo, według wyliczeń Gazety Wyborczej najlepiej zarabiającym rektorem w województwie dolnośląskim jest prof. Arkadiusz Wójs z Politechniki Wrocławskiej. Jego miesięczne wynagrodzenie łącznie to 69 tys. 942 zł brutto miesięcznie, czyli ok. 839 tys. zł rocznie.

Jednocześnie środowisko akademickie od lat zwraca uwagę, że wielu młodych naukowców i pracowników uczelni funkcjonuje na granicy najniższej krajowej.

W marcu w renomowanym amerykańskim czasopiśmie naukowym „Science” ukazał się tekst poświęcony sytuacji doktorantów w Polsce. Zwrócono w nim uwagę, że ich początkowe stypendium wynosi 3466,90 zł brutto, co przekłada się na około 3076,5 zł netto. Dla porównania, obowiązujące w tym czasie minimalne wynagrodzenie osiąga poziom 4806 zł brutto.

Trudno oczekiwać, by w takich warunkach kariera naukowa była atrakcyjna dla absolwentów szkół wyższych.

Przyszłość polskiej nauki zależy od młodych naukowców ?

Dr hab. Anna Adamus-Matuszyńska z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach uważa, że o przyszłości uniwersytetów zadecydują przede wszystkim wynagrodzenia asystentów i adiunktów oraz wysokość regularnie waloryzowanych stypendiów doktoranckich.

- Świadczenia te są bardzo niskie w stosunku do ogólnego poziomu płac w gospodarce, o czym od lat piszą zarówno dziennikarze, jak i komunikują to sami pracownicy naukowi uczelni - mówi Adamus-Matuszyńska.

Zwraca też uwagę na strukturę zatrudnienia na uczelniach. Adiunkci stanowią średnio około 26 proc. wszystkich pracowników i są najliczniejszą grupą wśród kadry naukowo-dydaktycznej badanych uniwersytetów.

System płac na uczelniach premiuje osoby zarabiające więcej? Fot. Marcin Kulasek / Facebook

System płac na uczelniach premiuje osoby zarabiające więcej? Fot. Marcin Kulasek / Facebook

Czy rektorzy na uczelniach publicznych zarabiają za dużo?

Prof. Zbigniew Bukowski, autor "Analizy ekonomicznej uniwersytetów publicznych za lata 2021-2025", która pokazuje trudną sytuację wielu polskich uczelni, przypomina, że nie mają one pełnej swobody w ustalaniu wynagrodzeń osób pełniących najważniejsze funkcje.

- Z punktu widzenia systemowego ktoś ustala widełki tych pensji. Uczelnia nie ustala samodzielnie wynagrodzenia rektora, robi to minister - podkreśla.

Jak dodaje, dotyczy to wyłącznie rektorów. Wynagrodzenia prorektorów są wyraźnie niższe, a dodatki funkcyjne wynoszą zwykle około 2,5-3 tys. zł miesięcznie.

- Proszę znaleźć przedsiębiorstwo zatrudniające od 1,5 do 20 tys. pracowników, w którym dyrektor otrzymuje dodatek funkcyjny na takim poziomie. Myślę, że taka firma w Polsce po prostu nie istnieje - ocenia.

Pensje administracji na uczelniach też poza dyskusją?

Choć rzadko zwraca się na to uwagę, pracownicy niebędący nauczycielami akademickimi ani pracownikami badawczymi stanowią średnio około 45 proc. zatrudnionych na uczelniach. Od wielu lat dyskusje budzi poziom wynagrodzeń w tej grupie zawodowej.

Niskie płace przekładają się na coraz większe trudności z pozyskiwaniem oraz utrzymaniem wykwalifikowanych specjalistów, zwłaszcza w obszarach takich jak informatyka czy pozyskiwanie środków z funduszy unijnych.

Osoby mające kompetencje w tych dziedzinach mogą bowiem znaleźć znacznie lepiej wynagradzaną pracę poza sektorem szkolnictwa wyższego, co osłabia konkurencyjność uczelni jako pracodawców.

- Z perspektywy pracownika administracji krzywdzące jest systemowe podejście do ustalania wysokości podwyżek dla poszczególnych grup pracowniczych. Dla przykładu ostatnia większa podwyżka motywowana wzrostem kosztów utrzymania ustalona przez ZNP z rządem miała wynosić 30 proc. dla pracowników będących nauczycielami akademickimi i 20 proc. dla pozostałych pracowników uczelni. Nie rozumiem więc sytuacji, w której tym, którzy zarabiają więcej, daje się jeszcze więcej, a tym, którzy zarabiają mniej, daje się mniej, podczas gdy koszty utrzymania rosną tak samo dla wszystkich - mówi nam anonimowo wieloletni pracownik uczelnianej administracji.

Zdaniem naszego rozmówcy taka sytuacja wynika z tego, iż głos pracowników administracyjnych praktycznie nie ma znaczenia - mimo że są często tak samo liczną grupą na uczelni, jak nauczyciele akademiccy.

- W działających na uczelniach związkach zawodowych niejednokrotnie nie ma praktycznie reprezentacji pracowników administracyjnych. Ich członkostwo nie jest tam mile widziane przez władze, nie mówiąc już o rejestracji związku zawodowego pracowników administracji. Co więcej, w senatach uczelni w praktyce często pracownicy administracji stanowią mniej niż 10 proc. składu, studenci i doktoranci nieco ponad 20 proc., podczas gdy resztę stanowią nauczyciele akademiccy - stwierdza.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Pensje przekraczają 10 tys. zł. Firmy wyrywają ich sobie z rąk010.3216-07-2026
210 tys. zł pensji na początek. Praca od zaraz, nie trzeba doświadczenia5701-05-2026
3Wypłaty dewastują budżety szpitali. "Pielęgniarka zarobi więcej niż prezydent miasta"-2728-02-2026
4Ile naprawdę zarabiają lekarze? Polska kontra Niemcy0521-06-2026
5Ministra zdrowia o limitach dla lekarzy: „40 tys. zł to naprawdę dobre wynagrodzenie”0515-07-2026
6Nawet 20 tys. zł miesięcznie bez studiów. Te zawody dają dziś największe zarobki5717-06-2026
7Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Prawie dwa tysiące mniej0501-07-2026
8Pilnie szukają ludzi do pracy. Można zarobić nawet 16 000 zł2707-05-2026
9Среднемесячная зарплата преподавателей вузов России в 2024 году выросла на 9,3%0021-05-2025
10Gaji Terbatas, Para Kandidat Doktor Pergi dari Australia08.9817-02-2025

Классификация: . Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 12.92. Источник: www.pulshr.pl.