Jeśli wróci polski rynek dla lądowej energetyki wiatrowej zdolny do generowania inwestycji na poziomie 1-2 GW rocznie, to może podnieść local content w tej branży do 75 proc. i pokusić się o polską turbinę wiatrową, w tym znaczeniu, że produkowaną w Polsce - ocenia Piotr Czopek, wiceprezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) w rozmowie z WNP o local content w lądowej i morskiej energetyce wiatrowej.
PSEW jest organizacją, która promując lądową i morską energetykę wiatrową, od lat zwraca uwagę na znaczenie gospodarcze inwestycji w tych sektorach, inne niż energetyczne. Jak oceniacie potencjał local content w morskiej energetyce wiatrowej?
- To jest potencjał, który rośnie. W przypadku polskich projektów offshorowych tzw. I fazy informacje branżowe wskazują na local content na poziomie 20 proc. w całym cyklu życiu projektu.
Natomiast w przypadku morskich farm wiatrowych tzw. II fazy, której początek dała przeprowadzona z powodzeniem pod koniec 2025 roku pierwsza aukcja offshorowa, inwestorskie oceny sięgają local content na poziomie 40 proc. plus również w całym cyklu życia projektu.
Przewidywany wzrost krajowych dostaw w projektach offshorowych to efekt postępów przemysłu na krzywej uczenia się i doświadczeń zebranych przez polskich inwestorów. Dość może powiedzieć, że w I fazie stosunkowo dużo do powiedzenia w zamówieniach mieli zagraniczni partnerzy polskich firm jako bardziej doświadczeni, a chociażby porty instalacyjne były dopiero na etapie analiz.
Z drugiej strony raczej nie spodziewamy się, żeby local content w projektach offshorowych znacznie przekroczył 50 proc. To rynek konkurencyjny, mocno zdywersyfikowany.
Piotr Czopek, wiceprezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Fot. PTWP Polskie firmy mają problem, by konkurować z wielkimi koncernamiCzego, waszym zdaniem, potrzebuje polski przemysł, żeby mocniej się włączyć w łańcuch dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej?
Ze względu na dużą wartość zamówień ważne jest tworzenie systemów zamówień umożliwiających dostęp do nich mniejszym firmom, a poza tym budowanie - także z udziałem instytucji państwowych - mechanizmów gwarancyjnych dotyczących wykonania robót i wzmacniających kapitał obrotowy.
Polskie podmioty często mają problem z konkurowaniem z dużymi międzynarodowymi koncernami nie z uwagi na swój produkt czy usługę, ale z uwagi na skalę działalności oraz możliwości finansowe zaangażowania się w duże projekty - mechanizmy gwarancyjne ze strony państwa mogą istotnie wpłynąć na poprawę sytuacji.
Zasadne wydaje się także dalsze rozwijanie logistyki offshorowej. Dodanie do portów instalacyjnych kolejnego elementu w postaci statku instalacyjnego, byłoby dużym postępem. Swoją drogą polskie firmy powinny może jeszcze bardziej współpracować ze sobą, tworzyć konsorcja, które będą w stanie podołać potencjalnym zamówieniom.
Najpewniej kolejna polska aukcja offshorowa będzie przeprowadzana z uwzględnieniem kryteriów pozacenowych wynikających z Net Zero Industry Act. Jaki to może mieć wpływ na local content?
- Nie sądzę, żeby ta zmiana była istotna dla poziomu local content. Kryteria pozacenowe mają przede wszystkim chronić rynek europejski i pomagać budować zielony przemysł europejski po to, żeby nie uzależniać się od dostaw na przykład z Azji.
Nie local tylko european contentCzęsto jako PSEW mówimy nie o local content tylko o european content. Oceniamy, że opcje wręcz narodowe w obszarze UE to droga do utraty pożytków wynikających ze wspólnotowego rynku, a w tym do ograniczenia możliwości ekspansji zagranicznej polskich firm.
Przewidywany wzrost krajowych dostaw w projektach offshorowych to efekt postępów przemysłu na krzywej uczenia się i doświadczeń zebranych przez polskich inwestorów- ocenia Piotr Czopek, wiceprezes PSEW. Fot. Materiały prasowe / Baltic PowerOpowiadamy się za współpracą europejską, która będzie oznaczała, że w polskich projektach offshorowych znajdziemy firmy zagraniczne, ale na norweskim, niemieckim, duńskim, czy holenderskim rynku znajdziemy też polskie firmy.
Polski rynek powinien stać się dla polskiego przemysłu niejako przepustką do udziału w projektach zagranicznych. Staramy się promować takie podejście, bo wiemy, że rynek europejski jest kilkanaście razy większy niż polski, a tym samym polskie firmy mogą dużo więcej zarobić na współpracy europejskiej.
Analizy obejmujące local content w polskiej morskiej energetyce wiatrowej wskazują, że rozwój local content związany jest z rozwojem polskiego offshoru. Czy z formalno-prawnego punktu widzenia branża jest na rozwojowej ścieżce wykraczającej poza projekty z I aukcji offshorowej?
- Na razie nic nie wskazuje na to, żeby władze planowały zmienić zdanie ws. rozwoju offshoru w Polsce. Zakładamy, że będą realizowane kolejne aukcje przewidziane przez ustawę offshorową. Natomiast jakie będą ich warunki, na ile będą intersujące dla inwestorów, to oczywiście się dopiero okaże.
"Największy potencjał wzrostu local content w lądowej energetyce wiatrowej to udział w produkcji turbiny wiatrowej"Niemniej z przedstawianych raportów wynika, że w grę wchodzą bardzo duże zamówienia dla polskiego biznesu. Z analizy Baker Tilly TPA oraz CEE Energy wynika, że pełne wykorzystanie potencjału offshoru w Polsce oznaczałoby 33 GW mocy, inwestycje rzędu 897 mld zł, około 346 mld wartości dodanej oraz rozwój local content do blisko 40 proc. na etapie 18 GW mocy zainstalowanej.
W lądowej energetyce wiatrowej jako kraj mamy znacznie większe doświadczenia niż w morskiej energetyce wiatrowej. Do jakiego poziomu doszliśmy w local content w tej branży?
- Opublikowany w tym roku przez PSEW, Wind Industry Hub i CEE Energy Group raport dotyczący strategii rozwoju przemysłu lądowych farm wiatrowych pokazał, że local content, czyli udział krajowych przedsiębiorstw w całym łańcuchu wartości inwestycji w lądowej energetyce wiatrowej może osiągnąć poziom około 55-60 proc. w perspektywie najbliższych lat, z potencjałem wzrostu do około 75 proc. w ciągu następnej dekady.
Ten raport pokazał, że największy potencjał wzrostu local content w lądowej energetyce wiatrowej to udział w produkcji turbiny wiatrowej, której wartość to około 25 proc. wartości inwestycyjnej całego wiatraka.
W ramach turbiny funkcjonuje ponad 30 komponentów drugiego rzędu, co przekłada się na setki poddostawców tych komponentów w całym łańcuchu dostaw. Elementy konstrukcyjne, takie jak podstawa gondoli, wał główny, wieża wiatrowa bazują na kompetencjach przemysłu stalowego, odlewniczego i obróbki ciężkiej.
W lipcu tego roku minęło 10 lat od wejścia w życie pierwszej wersji ustawy antywiatrakowej. Sporo mocy wytwórczych w segmencie komponentów do budowy turbin wiatrowych utrzymało się tylko dzięki eksportowi - mówi Piotr Czopek, wiceprezes PSEW. Fot. Materiały prasowe / Tauron Polska Energia Polska turbina wiatrowa produkowana w Polsce. Jest warunekPolska turbina wiatrowa to realistyczny projekt budowy konkurencyjnego produktu?
- Sytuacja nie jest prosta. Wydaje mi się, że w przeszłości mieliśmy lepszą pozycję startową do takiego projektu. Krajowe firmy, które mogłyby wejść w łańcuch dostaw do produkcji polskiej turbiny wiatrowej, po wejściu w życie tzw. ustawy antywiatrakowej z czasem ograniczały swoją aktywność.
Nie było przesłanek, żeby twierdzić, że krajowy rynek będzie się przewidywalnie rozwijał i to trwało latami. W lipcu tego roku minęło 10 lat od wejścia w życie pierwszej wersji ustawy antywiatrakowej. Sporo mocy wytwórczych w segmencie komponentów do budowy turbin wiatrowych utrzymało się tylko dzięki eksportowi.
Niemniej jeśli wróci polski rynek dla lądowej energetyki wiatrowej, zdolny do generowania inwestycji na poziomie 1-2 GW rocznie, to może podnieść local content w tej branży do 75 proc. i pokusić się o polską turbinę wiatrową, w tym znaczeniu, że produkowaną w Polsce.
Czy taki rynek wróci?
- Wszyscy na to liczymy. Naszym zdaniem najważniejszą barierą dalszego rozwoju przemysłu dla lądowej energetyki wiatrowej jest brak popytu wewnętrznego w ostatnich latach. Niestabilność regulacyjna, powolność i złożoność procesów administracyjnych hamowały i hamują popyt na nowe instalacje wytwórcze.
W wielu przypadkach proces uzyskiwania decyzji planistycznych i środowiskowych trwa od pięciu do siedmiu, a nawet dziesięciu lat, co znacząco zmniejsza tempo rozwoju nowych projektów.
Ale, żeby nie wskazywać jedynie negatywnych obszarów, warto wspomnieć o działaniach, które dają nadzieję na poprawę sytuacji. Jednym z nich jest niedawna reforma, mająca na celu poprawę sytuacji na polu przyłączeń źródeł OZE do sieci. Dostrzegamy już pozytywne skutki i liczymy, że z biegiem czasu sytuacja ulegnie istotnej poprawie.
Wiatraki czekają na więcej. Na razie udało się jednoWiele jest do zrobienia, żeby rynek lądowej energetyki wiatrowej w Polsce wrócił i ponownie stał się istotny, zapewniając poprawę warunków rozwoju przemysłu dla tej branży. Staramy się na bieżąco identyfikować pojawiające się wyzwania i podawać recepty na ich pokonanie. Łatwo nie jest.
Spotykamy się często z szerokim deklaratywnym poparciem na zasadzie "jesteśmy za rozwojem energetyki wiatrowej, chcemy jej bo to tania energia, a takiej potrzebuje gospodarka". Natomiast, jak na razie, to faktycznie ostatnio tylko jedna rzecz się udała, a mianowicie ustawa sieciowa, o której już wspomniałem.
Jakie znaczenie dla wzmacniania polskiego łańcucha dostaw będzie miał, czy może mieć pilotażowy program local content prowadzony przez resort aktywów państwowych w energetyce, obejmujący firmy kontrolowane przez państwo?
- Takie inicjatywy są potrzebne, ponieważ mogą przełożyć deklaracje dotyczące wzmacniania krajowego łańcucha dostaw na konkretne mechanizmy zakupowe, inwestycyjne i finansowe.
Spółki kontrolowane przez państwo odgrywają istotną rolę w rozwoju energetyki, dlatego pilotaż może pomóc wypracować dobre praktyki dotyczące organizacji przetargów, dzielenia dużych zamówień na pakiety dostępne dla mniejszych przedsiębiorstw, a także oceny potencjału krajowych dostawców.
Ważne jednak, aby program nie sprowadzał się wyłącznie do mierzenia udziału polskich firm w pojedynczych projektach. Powinien służyć długofalowemu budowaniu kompetencji, zdolności produkcyjnych i kapitałowych przedsiębiorstw oraz wspierać ich ekspansję na rynki zagraniczne.
Local content nie może oznaczać zamykania rynku, lecz tworzenie warunków, w których polskie firmy stają się konkurencyjną częścią europejskiego łańcucha dostaw.
PSEW wspólnie z Wind Industry Hub już podjęły działania w tym kierunku, opracowując strategię rozwoju przemysłu dla morskiej i lądowej energetyki wiatrowej. Zidentyfikowaliśmy w niej obszary o największym potencjale wzrostu, bariery po stronie przemysłu oraz rozwiązania, które mogą zwiększyć udział krajowych przedsiębiorstw w łańcuchu wartości.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Własna turbina wiatrowa drugą nogą biznesu na polach rolnika spod Nidzicy | 0 | 7.56 | 24-07-2026 |
| 2 | Prąd z Bałtyku za mniej niż 500 zł? Szef PGE Baltica mówi, jak będzie w praktyce | 0 | 8.48 | 27-04-2026 |
| 3 | Takiej inwestycji w polskiej energetyce jeszcze nie było. Wielkie testy, wkrótce popłynie prąd | 0 | 6.36 | 02-07-2026 |
| 4 | To fundament polskiej energetyki. Ważą się losy polskich bloków węglowych | 0 | 10.28 | 05-08-2026 |
| 5 | Gdzie stawiać wiatraki, a gdzie fotowoltaikę? Nowa funkcja ułatwi inwestycje w OZE | 0 | 8.05 | 19-06-2026 |
| 6 | Nowy boom na rynku energii. Polska spółka OZE wchodzi do gry | 2 | 6 | 07-07-2026 |
| 7 | Rząd obejmie większość w wielkim projekcie Orlenu i Sołowowa? Motyka w WNP mówi o pomyśle na SMR-y | 0 | 9.8 | 08-08-2026 |
| 8 | Tak powstaje największa morska farma wiatrowa w Polsce. Nad wodami Bałtyku widać już efekty | 0 | 9.63 | 22-05-2026 |
| 9 | Takiej fabryki jeszcze w Polsce nie było. Nowa energia nakręci rozwój regionu | 7 | 8 | 28-01-2026 |