Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Dobre życie w każdym wieku. W czym psychoterapia pomaga seniorom?

Дата публикации: 25-07-2026 08:00:00

Dobre życie w każdym wieku. W czym psychoterapia pomaga seniorom?

Основное содержимое страницы с новостью.

Czy psychoterapia osób starszych jest skuteczna?

Mikołaj Wroński: Psychoterapia seniorów różni się w jakiś sposób od terapii osób młodszych albo w średnim wieku?

Tomasz Rejent: W codziennej pracy nie dostrzegam spektakularnych różnic, ale nie da się ukryć, że występują rozbieżności związane z etapem życia, w którym jest dana osoba. Kiedyś utarła się teoria mówiąca, że psychoterapia osób w podeszłym wieku w ogóle nie jest możliwa z uwagi na różne mechanizmy obronne i kwestie poznawcze. Dzisiaj już wiemy, że to jest bardzo krzywdzący i niesprawiedliwy mit. Osoby starsze mogą z powodzeniem korzystać z psychoterapii, choć u części z nich cele terapii mogą dotyczyć nie tyle radykalnej zmiany życia, ile lepszego radzenia sobie ze stratami, odzyskania poczucia wpływu, poprawy relacji, zmniejszenia cierpienia lub większej akceptacji zmian związanych z wiekiem.

No właśnie, pacjent korzystający z terapii wciąż kojarzy się chyba z osobą młodą. Mówisz o tym, że psychoterapia może pomóc też seniorom, ale czy oni często szukają w ogóle takiej formy wsparcia?

Seniorzy wciąż dosyć rzadko zgłaszają się na psychoterapię, wsparcie psychologiczne albo do psychiatry. Widać, że w tej grupie to wciąż jest temat tabu. Jako psychoterapeuta i prezes fundacji mam przyjemność jeździć po różnych województwach w Polsce i mam poczucie, że w wielu miejscach na samym początku przedzieram się właśnie przez krzywdzące stereotypy dotyczące korzystania z pomocy tego typu. Największe wyzwanie to namówienie osoby, która doświadcza cierpienia, żeby w ogóle skorzystała ze wsparcia i czuła, że to jest w porządku, normalne. Oczywiście ta sytuacja stopniowo się zmienia, ponieważ w wiek senioralny wchodzi coraz więcej aktywnych i otwartych na pomoc osób około sześćdziesiątego roku życia. Żartobliwie nazywam je czasem nowym pokoleniem seniorów albo współczesnymi „hipisami”. To osoby, którym często zależy na aktywności, rozwoju, relacjach i korzystaniu z życia.

A jeśli ten pierwszy krok zostanie już wykonany i osoba w podeszłym wieku zdecyduje się sięgnąć po pomoc, to z jakimi trudnościami najczęściej  przychodzi?

Pacjenci w różnym wieku zgłaszają się z różnymi problemami. Grupa seniorów jest bardzo szeroka, to osoby od 60. do nawet 110. roku życia. Najstarsi pacjenci często zastanawiają się nad sensem życia, potrzebują podsumowania i refleksji. Pojawia się też potrzeba przeproszenia np. swoich dzieci, a nawet przygotowania do śmierci, rozmowy o związanych z nią obawach i o tym, co przed śmiercią można jeszcze zrobić. Często jednak występują też inne tematy. To są między innymi kwestie zależności od swoich bliskich. Wielu pacjentów doświadcza silnych, nadmiarowych emocji, które wywołują dużo cierpienia, bo powodują konflikty z bliskimi i zamykanie się w swoich poglądach. Z jednej strony jest potrzeba kontaktu, z drugiej trudność w jego utrzymaniu, co rodzi wewnętrzny konflikt. U wielu świadomych pacjentów pojawia się pytanie: co z tym zrobić? To wiąże się z potrzebą obserwacji siebie, swoich emocji i zachowań. To są jedni z najbardziej inspirujących pacjentów, którzy nawet w późnym wieku potrafią świadomie zastanawiać się nad swoim życiem, nad tym, co jeszcze chcieliby zmienić i jak mogą z niego korzystać. Często to też moment domykania przeszłości i mierzenia się z dawnymi trudnościami, chociaż nie zawsze wracanie do traumatycznych sytuacji sprzed lat jest konieczne. Jest też najmłodsza grupa seniorów, czyli wspomniani już sześćdziesięciolatkowie. To osoby bardzo podobne do innych dorosłych, które wciąż mają duży apetyt na życie, chcą realizować siebie, budować relacje i rozwijać pasje.Czasem jest w tym dużo intensywności i silnej potrzeby wykorzystania czasu, który wcześniej był podporządkowany pracy lub obowiązkom rodzinnym. Dla specjalistów jest to nowe wyzwanie, ponieważ okazuje się , że nie każdą osobę starszą trzeba aktywizować. Niektóre potrzebują wsparcia w odnalezieniu równowagi między aktywnością, odpoczynkiem i dbaniem o własne potrzeby. Seniorzy bardzo się zmieniają, aktualnie to jest zupełnie inna grupa niż była jeszcze 10–20 lat temu. Coraz częściej pojawia się choćby temat seksualności.

To brzmi całkiem optymistycznie, tak jakby sześćdziesiątka stawała się, mówiąc stereotypowo, czasem drugiej młodości.

No tak, brzmi to optymistycznie i rzeczywiście takie jest, ale wciąż tylko w odniesieniu do pewnej grupy seniorów. Osób aktywnych jest coraz więcej, jednak to nadal nie jest większość. Z psychoterapii i wsparcia psychologicznego częściej korzystają osoby, które mają już pewną świadomość i zasoby. Szukają nie tylko rozwiązania problemów, ale też lepszej jakości życia. To zjawisko dotyczy jednak tylko części bardzo zróżnicowanej grupy osób starszych. Naprawdę dużym wyzwaniem jest nasze społeczne przygotowanie na starość. To temat, o którym wciąż mówi się za mało, także w mediach czy nawet na uniwersytetach trzeciego wieku. Często unikamy rozmów o trudniejszych aspektach, czyli samotności, niesamodzielności i chorobach. A przecież dla wielu osób starość wygląda właśnie tak, bywa zamknięta w czterech ścianach, związana z opieką nad jeszcze starszymi bliskimi albo własną niesprawnością. Ciągle dominuje pogląd, że „starość się Panu Bogu nie udała”, że jest smutna i przytłaczająca. Mam też poczucie, że psychoterapia osób starszych wciąż jest zbyt mało obecna w dyskusji publicznej i środowisku specjalistów. Nigdy nie miałem okazji wypowiedzieć się na większej konferencji właśnie na temat psychoterapii seniorów. Można powiedzieć, że psychoterapia nie zna granic wiekowych, więc nie ma sensu tego rozgraniczać, ale przecież terapia dzieci i młodzieży doczekała się swojego własnego rozdziału. Psychoterapia seniorów nadal się rozwija.  Dlatego ważne jest, żeby pokazywać oba obrazy starości. Nie tylko aktywny i atrakcyjny, ale też ten trudniejszy. Bo jeśli o nim nie mówimy, osoby, które go doświadczają, zaczynają myśleć, że coś zrobiły źle, że to ich wina. A to przecież często po prostu część rzeczywistości.

Na wiele trudnych wydarzeń nie mamy wpływu, ale duża część życia zależy też od nas. Co możemy zrobić, żeby nasza starość, ta przyszła albo ta już trwająca, nie była szara i przygnębiająca, tylko możliwie aktywna i pozytywna?

Podczas debat i konferencji dotyczących starości coraz częściej rozmawia się na temat inaczej niż do tej pory. Więcej mówi się nie tylko o polityce senioralnej, lecz również o polityce starzenia się, która obejmuje przygotowanie człowieka do późniejszych etapów życia znacznie wcześniej niż dopiero po ukończeniu sześćdziesięciu lat. W ten sposób poznajemy też różne oblicza starości. Starsza pani, która siedzi sobie na ławeczce, to jest tylko jeden z jej obrazów, który oczywiście jest bardzo pozytywny i ja życzę wielu osobom, żeby właśnie taki scenariusz kiedyś zrealizowały. Natomiast starość może wyglądać też inaczej. Jeżeli jesteśmy młodsi i chcemy, żeby ona w przyszłości była pogodna, to już dzisiaj musimy się zastanowić, w jaki sposób ma wyglądać nasza dorosłość, w jaki sposób mają zapełniać się listy kontaktów w naszych telefonach. Nie chodzi tu o znajomych na Facebooku, tylko o prawdziwe relacje, o osoby, do których możemy zadzwonić albo się z nimi spotkać. Później, w podeszłym wieku społeczność i dobre relacje to jest bardzo ważny zasób. Jeśli jednak to nasze funkcjonowanie jest z różnych powodów trudne, to myślę, że warto szukać wsparcia, np. w formie telefonu zaufania. My w fundacji prowadzimy taki telefon od wielu lat. Czasami jest tak, że ktoś dzwoni do nas, ale mamy też listę kontaktów, pod które to my dzwonimy. To są osoby, które mogą nie być już w stanie wykręcić numeru, ale czekają na tę rozmowę.  Przychodzi mi na myśl jedna z naszych podopiecznych, która po przebytym udarze ma trudności z mówieniem. Nasi wolontariusze dzwonią do niej i czasami opowiadają o swoich codziennych sprawach, o tym jak dojechali do fundacji, co robili na studiach. Ta pani ma problem z mówieniem, ale trenuje specjalnie po to, żeby móc na koniec rozmowy podziękować tej osobie za kontakt. Dla wielu seniorów  taka rozmowa jest całym światem, oni naprawdę na nią czekają.

Gdzie i w jakich sytuacjach szukać wsparcia?

Wspomniałeś o działaniu Waszej fundacji, o telefonie zaufania. To są konkretne informacje, gdzie można szukać wsparcia. Chciałbym ten wątek rozwinąć. Jeśli ktoś zmaga się z trudnościami i potrzebuje pomocy, to gdzie jeszcze może ją znaleźć?

 Warto rozróżnić profesjonalną pomoc zdrowotną od wsparcia społecznego. W przypadku objawów depresji, silnego lęku, kryzysu psychicznego lub pogorszenia funkcji poznawczych można zgłosić się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, psychiatry, psychologa, psychoterapeuty albo do Centrum Zdrowia Psychicznego. Ośrodki pomocy społecznej mogą natomiast udzielić wsparcia w codziennym funkcjonowaniu i pomóc w dotarciu do odpowiednich usług. Drugim ważnym obszarem jest aktywność społeczna. Kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku, koła gospodyń wiejskich, grupy sąsiedzkie i inicjatywy oddolne pomagają budować relacje, ograniczać samotność i zachować aktywność. Nie zastępują jednak diagnozy, psychoterapii ani leczenia psychiatrycznego, jeśli jest ono potrzebne. Trzeci element to organizacje pozarządowe, które oferują bardziej specjalistyczne wsparcie psychologiczne, terapeutyczne, ale też pomoc w codziennym funkcjonowaniu czy znalezieniu potrzebnych usług. Tych możliwości jest naprawdę dużo. Problemem bywa raczej to, że trudno się w tym odnaleźć. Dlatego warto pamiętać o prostych rozwiązaniach. Na początek można zadzwonić właśnie na telefon zaufania albo skontaktować się z lokalnymi instytucjami i zapytać, gdzie można znaleźć daną formę wsparcia konkretnie w swojej miejscowości.

Pytanie brzmi, po czym poznać, że w ogóle tego wsparcia się potrzebuje. Z jakimi problemami natury psychicznej najczęściej zmagają się osoby starsze i jak mogą rozpoznać, że te trudności właśnie ich dotyczą?

Bardzo wiele osób starszych zmaga się z depresją i zaburzeniami lękowymi. Zacznę może od stereotypu, depresja kojarzy się ze stanem, w którym nic nam się nie chce, jesteśmy pozbawieni emocji i doświadczamy przygnębiającego smutku. Tak może być, ale wiele osób w podeszłym wieku doświadcza depresji zupełnie inaczej. Może objawiać się nie tylko smutkiem i utratą zainteresowań, ale także lękiem, drażliwością, zmęczeniem, zaburzeniami snu, trudnościami z koncentracją czy nasilonymi skargami na dolegliwości fizyczne, na przykład ból. Ponieważ podobne objawy mogą być również związane z chorobami somatycznymi lub działaniem leków, potrzebna jest rzetelna diagnoza. Warto też pamiętać, że depresja nie jest naturalną, ani nieuniknioną częścią starzenia się. Te problemy mogą wynikać z różnych trudności, takich jak samotność, tęsknota za bliskimi. Może pojawiać się ogromna złość spowodowana brakiem sprawności, a odbijająca się na bliskich, którzy nie potrafią nic z tym zrobić. U części osób złość może wiązać się z lękiem, bólem, frustracją, poczuciem utraty sprawności lub zależności od innych. Nie można jednak zakładać jednej przyczyny, każda sytuacja wymaga indywidualnego rozpoznania.  Z drugiej strony są też ci współcześni “hipisi”, o których wspominałem. Dla wielu osób przejście na emeryturę jest okazją do podróżowania, rozwijania zainteresowań i podejmowania aktywności, na które wcześniej brakowało czasu. U niektórych z nich bardzo intensywna aktywność może również służyć unikaniu trudnych emocji związanych ze zmianą etapu życia. To jednak zawsze wymaga indywidualnego spojrzenia. Osobnym obszarem są trudności dotyczące funkcji poznawczych, takie jak pogorszenie pamięci, orientacji, zdolności planowania, posługiwania się językiem czy wykonywania codziennych czynności. Nie każda trudność z pamięcią oznacza jednak chorobę otępienną, dlatego w takiej sytuacji potrzebna jest odpowiednia diagnostyka medyczna. Jeśli osoby, które cierpią z tego powodu, są w stanie szukać pomocy, to znaczy, że są jeszcze na tyle sprawne poznawczo, żeby zorientować się, że coś się z nimi dzieje. Niestety zdarza się również, że pogorszenie funkcji poznawczych utrudnia osobie samodzielne rozpoznanie problemu lub poszukiwanie pomocy. Wtedy ważną rolę odgrywają bliscy, którzy mogą pomóc w umówieniu konsultacji, przeprowadzeniu diagnostyki i organizowaniu bezpiecznego codziennego funkcjonowania, z poszanowaniem godności i możliwie dużej samodzielności tej osoby.

Wcześniej wspomniałeś też, że w terapii pojawia się temat przemijania. 

Tak, trudne myśli i uczucia związane z odchodzeniem, umieraniem i utratą lub pozostawieniem bliskich to czwarta największa grupa trudności. W tym przypadku  też nie warto zapominać o wsparciu psychologicznym. Wiele osób w takiej sytuacji zmaga się z różnymi wyobrażeniami i lękami. To jest bardzo ważne, bo temat umierania to tabu, nie jesteśmy do tego przygotowywani. Oczywiście istnieją hospicja, które dobrze sobie radzą w tym kontekście, ale do nich trafiają osoby poważnie chore, a śmierć może też nastąpić naturalnie i do niej także warto się przygotować. Możliwość spokojnego porozmawiania o tych obawach może zmniejszać lęk i pomagać bardziej świadomie przeżywać obecny etap życia. 

Jak pomóc swoim bliskim?

Na samym początku naszej rozmowy wspomniałeś o tym, że dla wielu osób w podeszłym wieku temat zdrowia psychicznego to nadal jest tabu. Jeśli mamy rodzica, babcię albo dziadka, który zmaga się z problemami na tym polu, to co możemy zrobić? Namawiać tę osobę, żeby jednak poszła do specjalisty?

Znaczenie ma też sposób, w jaki staramy się kogoś przekonać. Jeśli to próbuje zrobić osoba, która sama demonizuje ten temat, to to się nie uda. Ja zapraszam do tego, żeby pomyśleć o wsparciu jako o czymś, czego każdy z nas może potrzebować. Możliwość pobycia z drugim człowiekiem i rozmowy z nim bez żadnej cenzury jest przecież zupełnie naturalna. Sprawa jest bardzo oczywista w przypadku problemów z  pamięcią i innymi funkcjami poznawczymi. Osoba ich doświadczająca może potrzebować konsultacji lekarskiej i pogłębionej diagnostyki. Ja rozmawiając z różnymi osobami, często mówię, że specjaliści są po to, żeby pomagać nam w zdrowy i bezpieczny sposób funkcjonować do późnych lat. Wiele osób boi się skorzystać z pomocy przez wyobrażenie, że psychoterapeuta, psychiatra albo psycholog to ktoś z rozwianymi włosami, mający tajemną wiedzę na temat funkcjonowania.  A przecież korzystanie z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej nie oznacza, że dzieje się z nami coś niezrozumiałego czy wstydliwego. Na zdrowie psychiczne wpływają jednocześnie czynniki biologiczne, psychologiczne, społeczne i związane z sytuacją życiową. Psychiatra może przeprowadzić diagnozę lekarską i, jeśli jest to potrzebne, zaproponować leczenie farmakologiczne. Psycholog i psychoterapeuta pomagają natomiast lepiej rozumieć emocje, zachowania, relacje oraz sposoby radzenia sobie z trudnościami. Do psychiatry, neurologa lub geriatry czasami trudno się dostać, ale pierwszym miejscem kontaktu może być również lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. On może ocenić ogólny stan zdrowia, sprawdzić możliwe somatyczne przyczyny objawów, przeanalizować przyjmowane leki oraz skierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty. Rozmawiając ze swoimi bliskimi, warto namawiać ich przede wszystkim na szczerość w kontakcie z lekarzami. 

A co możemy zrobić sami, żeby pomóc starszej bliskiej osobie?

W pierwszej kolejności to jest kwestia sprawczości. W fundacji staramy się nie odbierać osobom starszym możliwości wykonywania codziennych obowiązków, oczywiście w zakresie dostosowanym do ich stanu zdrowia i sprawności. To może być odniesienie talerza, współdecydowanie o posiłkach, planowanie zakupów czy wykonywanie drobnych prac domowych. Dzięki zachowaniu możliwie dużej samodzielności osoba starsza może nadal czuć, że jest sprawcza, ma kompetencje i wpływ na własne życie. Po prostu czuje, że jej zdanie ma znaczenie. Zwracam na to uwagę też w kontakcie ze swoją mamą i innymi bliskimi seniorami. Drugi, często najtrudniejszy element, to jest znalezienie czasu dla tej osoby. Myślę o momentach, w których można usiąść, porozmawiać i po prostu ze sobą pobyć. Nie chodzi o to, żeby spędzać z tą osobą całą dobę, ale znaczenie ma nawet kilka minut rozmowy przez telefon. W rozmowie warto dać starszej osobie przestrzeń na opowiedzenie o jej przeżyciach, a jednocześnie dbać o wzajemność i partnerski charakter relacji. W kontakcie ze swoją mamą staram się wspólnie uzgadniać wiele rzeczy dotyczących choćby Świąt Bożego Narodzenia i innych ważnych momentów. To zdrowe budowanie relacji jest bardzo ważne, bo dzięki niemu sami doświadczamy mniej obciążeń związanych z opieką nad starszymi bliskimi. Wiele osób zapomina o tym, że kiedy ten rodzic jest jeszcze sprawny, warto znaleźć chwilę i zapytać go, jak sobie wyobraża czas, kiedy sprawność utraci. Można przecież wcześniej uzgodnić, jakiej formy pomocy ta osoba może potrzebować. Często słyszę, że to niegrzeczne, że tak nie wypada, ale z drugiej strony to jest zupełnie normalny i naturalny proces, więc powinniśmy o nim rozmawiać. To wszystko powoduje, że nasz bliski w podeszłym wieku może poczuć się bezpieczniej, a tym, co nam może dać poczucie bezpieczeństwa, są granice. W każdym wieku potrzebujemy czytelnych granic, reguł i określenia, jak chcemy te relacje budować.

I podsumowując całą naszą rozmowę, powiedz, w czym psychoterapia może pomóc seniorom.

Psychoterapia może pomóc w odzyskaniu życia i wzięciu go we własne ręce. W podeszłym wieku, w którymś momencie zaczynamy tracić kontrolę i oddawać ją innym. A kiedy ponownie bierzemy stery w swoje ręce, okazuje się, że wciąż na wielu polach możemy budować taki świat, jakiego pragniemy. Psychoterapia ułatwia przeżywanie strat i adaptację do zmian zdrowotnych oraz wspiera w radzeniu sobie z lękiem i samotnością, poprawie relacji oraz nazywaniu własnych potrzeb i granic. Nie usuwa wszystkich ograniczeń związanych z wiekiem lub chorobą, ale może pomóc żyć z nimi w sposób bardziej świadomy i zgodny ze sobą. Pomaga też zobaczyć, że zdrowie psychiczne nie ma granic i daty ważności, a dbanie o nie daje wiele przywilejów. Jednym z nich jest normalizacja emocji, które każdy z nas przecież odczuwa. Możemy być uśmiechnięci, ale możemy też płakać i się złościć. Mógłbym o tym mówić całymi godzinami, ale każdy z nas przecież często słyszy, że zdrowie psychiczne jest ważne, pozwala żyć swoim życiem, a nie zapożyczonym od kogoś. I przede wszystkim w tym właśnie może pomóc psychoterapia.

Rozmowy z ekspertami i ekspertkami zajmującymi się zdrowiem psychicznym publikujemy co dwa tygodnie, w ramach cyklu “W czym może pomóc?".

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Nie tylko dla rodzin! Odkryj, w czym może pomóc terapia systemowa02.508-08-2026
2Ten organizm nie umiera ze starości. Z łatwością oszukuje śmierć02.6405-08-2026
3Jakie szorty damskie wybrać na lato 2026? Przegląd modnych modeli0527-05-2026
4Jak media walczą o Twoją uwagę i co na tym tracisz?0506-07-2026
5Ławka treningowa w domu – do czego przydaje się poza wyciskaniem?0521-06-2026
6Wybór między prywatną a publiczną ochroną zdrowia? „Jest za wcześnie”02.6412-08-2026
7Chcesz zrozumieć, jak działają pieniądze w firmie, i zdobyć zawód potrzebny niemal wszędzie? Sprawdź studia z finansów i rachunkowości!3430-06-2026
8Psychologia nowym kierunkiem na uczelni medycznej 015.824-07-2026
9Zagadnienia związane z opieką i wsparciem podczas pobytów rehabilitacyjnych09.3802-08-2026

Классификация: Мнения. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 2.36. Источник: www.rmf24.pl.