Szpitale mają co miesiąc raportować Narodowemu Funduszowi Zdrowia, w jakich godzinach personel rzeczywiście u nich pracował. 13 sierpnia opublikowano raport z konsultacji publicznych tzw. rozporządzenia grafikowego. Placówki ostrzegają przed kolejną falą biurokracji, kosztami i wysokimi karami, ale resort te obawy bagatelizuje.
Zakończył się etap konsultacji publicznych rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Jakie uwagi zgłoszono do tzw. rozporządzenia grafikowego?
Przypomnijmy, co jest celem zmian w rozporządzeniu. Jak zaznacza projektodawca, obecnie placówki realizujące świadczenia szpitalne nie muszą regularnie przekazywać NFZ informacji o tym, w jakich godzinach personel medyczny przebywa w pracy. Projekt ma to zmienić i dać Funduszowi narzędzie, które pozwoli łatwiej sprawdzać, czy szpitale rzeczywiście spełniają warunki określone w umowach na świadczenia finansowane ze środków publicznych.
Polska Unia Szpitali Klinicznych zwraca uwagę, że w przypadku tak dużych placówek aktualizowanie danych w Portalu Świadczeniodawcy NFZ jest bardzo czasochłonne i wymaga dużego nakładu pracy. Problemem jest przede wszystkim sam portal. Nie współpracuje on z innymi systemami, nie pozwala na automatyczne przenoszenie danych, działa wolno, a dodatkowo nie daje możliwości wygenerowania raportów ani zestawień dotyczących zgłoszonego personelu czy sprzętu.
- System jest na tyle niedoskonały, że szpitale nie są w stanie ograniczyć błędów do minimum. Niejednokrotnie problem ten był zgłaszany do NFZ oraz NIK, przy okazji prowadzonych przez nich kontroli. Jednak od momentu wprowadzenia Portalu Świadczeniodawcy nie dokonano modyfikacji, które by w jakikolwiek sposób ułatwiły użytkownikowi wprowadzanie lub modyfikacji danych - zwraca uwagę Jakub Kraszewski, przewodniczący Polskiej Unii Szpitali Klinicznych.
Szpital Uniwersytecki w Krakowie postuluje, aby zrezygnować z wprowadzania nowego obowiązku. Jeśli jednak regulacja miałaby wejść w życie, zdaniem placówki powinna dotyczyć wyłącznie sytuacji, w których wskazuje na to analiza ryzyka. Szpital oczekuje też pełnej automatyzacji przekazywania danych oraz odstąpienia od nakładania sankcji w okresie wdrażania nowych zasad.
- Projekt wprowadza nowy obowiązek comiesięcznego przekazywania godzinowych zestawień obecności personelu medycznego. Jest to kolejny obowiązek sprawozdawczy obciążający świadczeniodawców, którzy już obecnie przekazują do NFZ bardzo szeroki zakres danych dotyczących personelu, harmonogramów pracy oraz realizacji świadczeń. Będzie (to - red.) wymagało zaangażowania dodatkowych zasobów kadrowych oraz dostosowania systemów informatycznych. NFZ dysponuje harmonogramami personelu zgłaszanymi do umów oraz danymi o realizacji świadczeń. W uzasadnieniu nie wykazano, dlaczego istniejące narzędzia są niewystarczające ani dlaczego konieczne jest pozyskiwanie kolejnych danych - podkreśla placówka w przesłanym stanowisku.
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku ocenia, że czas na wdrożenie nowego obowiązku jest zdecydowanie za krótki. Dodatkowym problemem jest termin wejścia zmian w życie. Zdaniem placówki nie przewidziano w nim czasu, którego placówki mogą potrzebować na dostosowanie własnych systemów informatycznych do nowych rozwiązań technicznych przygotowywanych przez NFZ.
- (W szpitalach klinicznych - red.) pracownicy ci (czyli nauczyciele akademiccy i doktoranci - red.) mogą być zatrudniani na dwa sposoby, m.in. na podstawie umowy cywilnoprawnej. Przepis ten ma na celu stworzenie warunków do połączenia działalności naukowej i dydaktycznej uczelni z jednoczesnym, praktycznym udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Cel powyższej regulacji uniemożliwia wyodrębnienie przedziałów czasowych przeznaczonych wyłącznie na udzielanie świadczeń zdrowotnych, które miałyby zostać sprawozdane do NFZ - zwraca też uwagę na inny problem UCK w Gdańsku.
Szpitale powiatowe nie chcą kar umownychOgólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych przypomina natomiast, że w szpitalach ewidencja czasu pracy personelu jest dziś prowadzona na różne sposoby, na potrzeby danego pracodawcy. Nie są to jednak dane zbierane według jednolitego standardu odpowiadającego wymaganiom sprawozdawczości wobec NFZ. Oznacza to, że szpitale nie dysponują obecnie gotowymi zestawieniami pokazującymi godzinową obecność personelu w formacie i układzie przewidzianym w projekcie.
Związek podkreśla też, że w projekcie zabrakło oszacowania kosztów wprowadzanych zmian po stronie szpitali. Uwagi wzbudza ponadto kwestia kar umownych, jakie płatnik będzie mógł nakładać na placówki.
- Związek podkreśla, że samo ryzyko kary umownej stanowi dla szpitali powiatowych nieproporcjonalne zagrożenie finansowe. Szpitale te od lat zmagają się z chronicznym niedofinansowaniem kontraktów z NFZ. W tej sytuacji nakładanie kolejnych sankcji finansowych za niedopełnienie nowych obowiązków, które same w sobie generują koszty nierefundowane przez płatnika, jest rozwiązaniem niesprawiedliwym i ekonomicznie pogłębiającym trudności finansowe szpitali powiatowych - czytamy w stanowisku OZPSP.
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych postuluje, aby przed wprowadzeniem nowych obowiązków zapewnić szpitalom finansowanie kosztów ich wdrożenia. Środki na ten cel powinny zostać uwzględnione w wartości kontraktów z NFZ albo wypłacane jako odrębne wynagrodzenie za realizację obowiązku sprawozdawczego.
Związek chce również, aby kary umowne za niewykonanie nowego obowiązku zostały wykreślone albo co najmniej zawieszone do czasu zapewnienia jego finansowania i upływu 12 miesięcy od wejścia przepisów w życie. Zdaniem Związku wejście rozporządzenia w życie powinno zostać przesunięte co najmniej do 1 stycznia 2027 r.
Resort zdrowia nie uwzględnia krytycznych uwagW raporcie po konsultacjach Ministerstwo Zdrowia nie pozostawia złudzeń.
Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło również uwag zgłoszonych przez szpitale kliniczne.
Resort podkreśla, że nowe przepisy mają objąć wszystkich świadczeniodawców mających umowy na świadczenia finansowane ze środków publicznych. Nie będzie przy tym miało znaczenia, na jakiej podstawie prawnej zatrudniony jest w nich personel medyczny. Obowiązki sprawozdawcze mają dotyczyć zarówno osób pracujących na etacie, jak i na innych formach zatrudnienia.
- Nauczyciele akademiccy i doktoranci mogą wykonywać zadania w podmiotach leczniczych prowadzonych przez uczelnie medyczne w formule łączącej działalność dydaktyczną, naukową i leczniczą, (to - red.) nie wyłącza możliwości ewidencjonowania i raportowania czasu wykonywania świadczeń zdrowotnych realizowanych w ramach umów zawartych z NFZ - przypomina resort.
Ministerstwo podkreśla, że szpitale już dziś dysponują danymi, które miałyby być raportowane, ponieważ są one potrzebne do organizacji pracy i zarządzania personelem. Projekt nie przewiduje więc obowiązku zbierania nowych informacji.
- Dane pozostające obecnie w dyspozycji NFZ nie umożliwiają pełnej weryfikacji rzeczywistego czasu i miejsca wykonywania świadczeń przez osoby wykonujące zawody medyczne - przypomina MZ.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat: