Związki zawodowe proponują, aby płaca minimalna w 2027 roku wyniosła co najmniej 5200 zł brutto, czyli wzrosła o 8,2 proc. W ich ocenie rządowe założenia inflacyjne są zaniżone.
Do 15 czerwca poznamy rządową propozycję płacy minimalnej, która zostanie przedstawiona Radzie Dialogu Społecznego. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie przedstawiło jeszcze konkretnej kwoty. Jednak według pisma resortu skierowanego do związków zawodowych, do którego dotarł "Fakt", nie powinno być niższe niż 4927 zł.
"Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2027 r. nie powinno być niższe niż 4 tys. 927 zł, w związku z zachowaniem zasady (...) z art. 5. ust. 1, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrastało w stopniu nie niższym niż inflacja prognozowana na kolejny rok" - napisało Ministerstwo.
Wysokość płacy minimalnej wyliczana jest w oparciu o prognozowaną na kolejny rok wysokość wzrostu cen oraz - jeśli płaca minimalna jest niższa od połowy wysokości średniej krajowej - również o dwie trzecie realnego wzrostu gospodarczego. To tzw. gwarantowany wskaźnik ustawowy.
Nie oznacza to jednak, że to, co wynika z wyliczeń, jest ostateczną stawką. Rokrocznie wysokość płacy minimalnej podlega negocjacji - ze strony rządu i przedstawicieli strony społecznej. Przedstawiciele pracodawców i związków zawodowych do 15 lipca mają czas, aby wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie, czego nie udawało się osiągnąć w ciągu ostatnich lat. Jeśli ich stanowiska są rozbieżne, to rząd ustala wysokość płacy minimalnej. Ma na to czas do 15 września.
Związkowcy mówią jednym głosem. Płaca minimalna nie może być niższa niż 5200 zł bruttoSwoją propozycje przedstawiły związki zawodowe. Forum Związków Zawodowych (FZZ), Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) oraz NSZZ "Solidarność" uważają, że płaca minimalna w 2027 roku powinna wzrosnąć minimalnie o 8,2 proc. - o 394 zł i wynosić 5200 zł brutto.
- Wartością dodaną jest na pewno fakt, że centralom związkowym udało się stworzyć wspólne stanowisko. To sygnał dla strony rządowej, że potrafimy dojść do konsensusu. Jeśli chodzi o płacę minimalną, pragnę podkreślić, że to jest propozycja. Nie działamy jak strona rządowa, która mówi, że ma propozycję, a w domyśle jest to już kwestia zamkniętej rozmowy. Od zaproponowanej przez nas kwoty chcemy rozpocząć dialog. To nie jest ostry manifest, ale punkt wyjścia. Ważne, żeby to wybrzmiało - komentuje w rozmowie z PulsHR Grzegorz Sikora, dyrektor ds. komunikacji w FZZ.
Jeśli chodzi o propozycję podwyżki minimalnego wynagrodzenia, to Grzegorz Sikora podkreśla, że projekcja inflacyjna, która wynika z wieloletnich założeń makroekonomicznych, jest zaniżona - przyjęto 2,5 proc. Jego zdaniem nie wzięto pod uwagę sytuacji na Bliskim Wschodzie. Nie ujęto czynników ryzyka wynikających z sytuacji w cieśninie Ormuz, związanej z wojną amerykańsko-izraelską z Iranem.
- Naszym zdaniem inflacja w przyszłym roku będzie wyższa od prognoz. W związku z tym uważamy, że płaca minimalna powinna pójść w górę. Uważamy, że trzeba utrzymywać – wynika to między innymi z dyrektywy o minimalnym wynagrodzeniu – referencyjność w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W związku z tym nominalnie ta podwyżka może się wydawać duża, ale systemowo oparta jest na pewnych korelacjach. Propozycja rządu - naszym zdaniem – jest oparta na niewłaściwie przyjętej projekcji - komentuje.
Podobnego zdania jest Norbert Kusiak, dyrektor wydziału polityki gospodarczej w OPZZ.
- Już dziś widać jednak, że prognoza inflacji na 2027 r. na poziomie 2,5 proc. została przyjęta na zaniżonym poziomie, co będzie miało bezpośredni wpływ na ustawowy wzrost płacy minimalnej. W ocenie OPZZ przy obecnych założeniach oznacza to gwarantowany wzrost minimalnego wynagrodzenia jedynie o 2 proc. - do około 4900 zł, co nie odpowiada realnym kosztom życia pracowników. Będzie to jeden z kluczowych tematów negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Będziemy przekonywać zarówno stronę rządową, jak i pracodawców do wyższego wzrostu płacy minimalnej - mówił niedawno w rozmowie z PulsHR Norbert Kusiak.
Tylko 2,5 proc. podwyżki w budżetówce? Związki alarmują o dalszym zubożeniu płacPodwyżki w budżetówce na 2027 rok przewidywane są na poziomie 2,5 proc., czyli mniej niż w tym roku. Sytuacja budzi sprzeciw związków zawodowych. Przedstawiciele związków zawodowych wyrażają niezadowolenie z proponowanych rozwiązań. W sektorze budżetowym narasta napięcie.
Przypomnijmy - znaczące wzrosty wynagrodzeń w sektorze publicznym odnotowano w 2024 r., niedługo po wyborach parlamentarnych. Podwyżki sięgały wówczas 20 proc. w sferze budżetowej, a w przypadku nauczycieli wynosiły odpowiednio 30 i 33 proc.
Związki zawodowe proponują, żeby płace w budżetówce wzrosły co najmniej o 15 proc.
- Warto odnieść się do zaniechań, o których mówimy od lat. Są to zaniechania systemowe, wynikające z długotrwałego mrożenia pensji oraz braku polityki przeciwdziałania inflacji. Obejmują one także pewne zahamowanie wzrostu wynagrodzeń w budżetówce w stosunku do tego, jak rosła płaca minimalna i przeciętne wynagrodzenie - mówi Grzegorz Sikora.
- Jako Forum Związków Zawodowych mówiliśmy już w ubiegłym roku, że mamy dzisiaj do czynienia z próżnią strategiczną. Polega ona na tym, że wydajemy astronomiczne pieniądze na obronność, a jednocześnie uważamy, że powinniśmy podążać za strategią opartą o bezpieczeństwo totalne, gdzie jednym z elementów są wydatki na kadrę sektora finansów publicznych. Dziś w debacie publicznej nieustannie zastanawiamy się, jak może wyglądać teatr wojenny w Polsce, jakie zagrożenia na nas czyhają, projektujemy różnego rodzaju scenariusze. Wiemy o szeroko pojętym modelu ataku hybrydowego - jak on może wyglądać. Rozumiemy, że model konwencjonalnej wojny się kończy i przekształca się w ataki cyfrowe, infrastrukturalne, dronowe. Mając doświadczenia i widząc politykę państw skandynawskich i bałtyckich, powinniśmy się zastanawiać, czy nie przejść z tej próżni strategicznej do strategii obrony totalnej, gdzie kluczowym elementem jest wzmacnianie kadr - komentuje.
Jak dodaje, to ludzie z sektora finansów publicznych - od wymiaru sprawiedliwości po edukację i oświatę – są w praktyce na pierwszej linii frontu.
- Jeżeli chcemy być odporni, musimy mieć odpowiednio przygotowaną kadrę – zarówno ilościowo, jak i kompetencyjnie. Aby to osiągnąć, musimy alokować środki na wynagrodzenia, które są na tragicznym poziomie. Nikt w Polsce nie ma co do tego wątpliwości, nawet pracodawcy podzielają to stanowisko - podkreśla Sikora.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Płaca minimalna 2027. Ministerstwo podało kwotę | 0 | 16.33 | 20-05-2026 |
| 2 | Gorąco wokół płacy minimalnej. Trwa spór o wysokość podwyżki | 0 | 14.32 | 11-06-2026 |
| 3 | 4950 zł płacy minimalnej w 2027 r. To małe firmy odczują podwyżkę najmocniej | 0 | 15.54 | 11-08-2026 |
| 4 | 4950 zł - tyle wyniesie płaca minimalna w 2027 r. Wiadomo też, co z podwyżkami dla budżetówki | 0 | 12.3 | 09-06-2026 |
| 5 | Pracodawcy hamują wzrost płacy minimalnej. "Oferta związków zawodowych nie ma uzasadnienia" | 0 | 11.47 | 29-05-2026 |
| 6 | Tyle wyniesie płaca minimalna w 2027 r. Mamy potwierdzenie | 0 | 14.69 | 08-06-2026 |
| 7 | Эксперт спрогнозировал рост МРОТ выше 32 тыс. рублей в 2027 году | 1 | 17.7 | 02-08-2026 |
| 8 | Nadchodzi wielki spór o pensje. Jedna kwota wywołała ogromne napięcia | 0 | 10 | 13-05-2026 |
| 9 | МРОТ могут поднять до 50 тысяч рублей с 1 января 2027 года — КПРФ направила правительству законопроект | 0 | 12.93 | 07-08-2026 |
| 10 | МРОТ предложено поднять до 50 тыс. рублей с 2027 года | 0 | 15.25 | 07-08-2026 |