Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Zwrot w podejściu do elektrowni węglowych. "Lepiej późno niż wcale"

Дата публикации: 30-03-2026 22:23:02

- Tzw. dwusetki powinny pracować w podstawie na tyle, aby dopełnić potrzeby systemu i być w gotowości dla ubezpieczenia generacji odnawialnej. Do czasu, kiedy będą nowe moce - realnie wprowadzane do systemu. Z samych zamiarów i zapowiedzi bowiem, choćby najbardziej wiarygodnych, prądu nie będzie - podkreśla w rozmowie z portalem WNP Herbert Leopold Gabryś, były wiceminister przemysłu odpowiedzialny za energetykę.

Основное содержимое страницы с новостью.

Czytaj również: Pieniądze po zmarłych z ZUS. Urząd wyjaśnia, co sprawdzić przed złożeniem wniosku

Przygotowanie propozycji wykorzystania bloków klasy 200 MW w perspektywie lat 2030-2035 zapowiedział ostatnio prezes Taurona Grzegorz Lot. Jak pan to ocenia?

- Niech przemówią fakty. Na koniec 2025 r. w bilansie mocy KSE (Krajowy System Energetyczny - przyp. red.) mieliśmy 75 496 MW mocy zainstalowanej. Z tego w elektrowniach konwencjonalnych 36 306 MW - na węglu kamiennym, brunatnym i gazie.

Z instalacji OZE - Odnawialnych Źródeł Energii - w sumie z generacją zawodową wodną - 37 230 MW. Mocy osiągalnej trochę mniej. Dyspozycyjnej w sumie tylko 33 104 MW - według Polskich Sieci Elektroenergetycznych z opomiarowania systemu w czasie rzeczywistym.

Ta pierwsza - na paliwach kopalnych - przede wszystkim na węglu kamiennym i brunatnym jest zdolna do pracy ciągłej, niezależnie od uwarunkowań pogodowych. Także w nocy, kiedy fotowoltaika „śpi” a wiatr jest „leniwy”. Coraz częściej także w reżimie regulacyjnym, gdy „skacze” zużycie, a ze słońca i wiatru nie da się już więcej wycisnąć.

„Nie ma patentu na to, aby nocą słońce też świeciło”

A jak tu przedstawia się Tauron?

- Ze źródeł węglowych generuje rocznie około 14 TWh. To w strukturze produkcji około 48 proc. W istotnej części z tzw. dwusetek. 

Nie ma patentu na to, aby nocą słońce też świeciło. I aby zimą świeciło jak w lipcu, a wiatr był „uprzejmy” wiać ciągle. Stąd racjonalna troska o ubezpieczenie tej potrzebnej, ale nieciągłej generacji mocami stabilnymi. Dystrybucja Taurona zasila prawie 6 mln odbiorców. A „za płotem” jest węgiel. Do niedawna w swojej strukturze kapitałowej. Z zasobami na jeszcze naprawdę sporo czasu.

Trzeba im teraz tylko życzyć, aby znieśli wrzawę „z górnej grzędy klimatycznego kurnika”, cierpliwie czekając na uwolnienie generacji energii elektrycznej od kosztów pozyskania uprawnień do emisji CO2. To się bowiem stanie.

Choćby tylko w tej części, która niezbędna jest dla rozwoju OZE i dla ubezpieczenia potrzeb generacji w podstawie do czasu wejścia w KSE nowych źródeł. W tym rozumieniu są to decyzje - w zakresie dwusetek - w trosce o ciągłość dostaw energii dla swoich klientów. Racjonalne, bowiem z zasobów posiadanych. I odpowiedzialne, bowiem bez pozostawiania złudzeń, że jakoś to będzie.

Zatem, jakie znaczenie ma generacja węglowa?

- Znaczenie tej generacji widać, kiedy porównać nie moc zainstalowaną a produkcję energii elektrycznej. Przy okazji, zawołam do prominentnych „gęgaczy” zachwycających się mocami zainstalowanymi źródeł odnawialnych. Dla odbiorcy liczy się to, co jest dostępne w gniazdkach elektrycznych. Energia elektryczna wyprodukowana! Jeszcze raz tu zawołam - energia elektryczna, a nie moce zainstalowane! Warto się tej prawdy nauczyć.

Za 2025 r. instalacje OZE z połowy mocy zainstalowanej w KSE dały 31,41 proc. produkcji energii ogółem. Łącznie 54 743,6 GWh. W tym samym porównaniu generacji z węgla kamiennego było 31,64 proc. Te wyprodukowały 55 140,2 GWh. Jakby nie liczyć, to w sumie z węgla jest połowa. W tym lwią część stanowią właśnie bloki umownie zwane dwusetkami. Umownie, bowiem tu mamy także bloki o nieco wyższej mocy zainstalowanej.

A rola gazu? Niedawno wielu wskazywało, że to gaz ma być paliwem przejściowym. Jak się pan na to zapatruje?

- Do niedawna gaz miał być paliwem przejściowym w procesie przemian. Lekcje ostatnich miesięcy przestrzegają jednak przed nierozważnym uzależnianiem energetyki zawodowej od niego.

Tym bardziej że z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej World Energy Outlook (IEA WEO) z listopada 2025 r. wynika, że w 2035 r. generacji unijnej z gazu ma być sporo mniej niż dziś. A w 2050 r. prawie wcale. Zatem co, mamy budować nowe bloki na gazie na góra 15 lat?!

Likwidując to, co przy nieporównywalnie mniejszych nakładach na przedłużenie pracy dwusetek i dostosowanie części do pracy regulacyjnej może na ten czas wystarczyć? Zasobów generacji i węgla mamy dość, aby to przetrwać. Do czasu, gdy projekcja przemian energetyki przyniesie efekty. W realnej materii, bowiem nie da się stabilizować potrzeb systemowych generacją „która ma być”.

Czytaj więcej

„Nie mamy w kraju dokumentu na miarę strategii polityki energetycznej państwa. Wołamy o nią od lat”

Czego więc trzeba, aby do transformacji energetyki podejść bardziej racjonalnie?

- Samo słowo „transformacja” jest nadużywane. W wieloletniej narracji klimatycznej stało się jakby celem samym w sobie. A to przecież tylko projekcja drogi ku czemuś, co ma być.

Nie mamy w kraju dokumentu na miarę strategii polityki energetycznej państwa. Wołamy o nią od lat. Bez skutecznej reakcji. W niej powinna być odpowiedź na to pytanie. Dla elektroenergetyki to przede wszystkim odpowiedź, z jaką generacją, na jaki czas i na jakim paliwie.

Mamy programy częściowe pochodzące przede wszystkim z wymuszeń unijnych. Jak choćby Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu od wielu miesięcy nowelizowany. I to raczej pod wymogi unijne niż pod nasze racje. Mamy wojnę na Bliskim Wschodzie. Potwierdza się stara prawda - paliwa i energia to obszar globalnych konfliktów. Najwięcej „frycowego” płacą ci, którzy ich nie mają. Dziś bardziej bezwzględnie niż to dawniej bywało.

 A infrastruktura energetyczna - szeroko rozumiana paliw i energii - to cele agresji szczególnej. Bowiem nie tylko bezpośredniej, ale i cyberataków. W tym stanie rzeczy zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego na własnych zasobach generacji i paliw oraz odporności infrastruktury energetycznej - może być na miarę bytu państwa.

Jakby nie do wszystkich to jednak docierało.

- Dziś, ta potrzeba - pochodząca z logiki faktów - nie jest zawarta w stosownym dokumencie na miarę strategii państwa. A jest ze zlepku niespójnych czasem strategii koncernów energetycznych. Jej logika powinna być jednoznaczna - rozwijać generację odnawialną na tyle, na ile pozwalają warunki i wymagania systemowe, oraz węglową na tyle, na ile to konieczne. Bowiem tę drugą mamy.

Mamy na tyle, aby dopełnić potrzeby pracy systemowej i pracy regulacyjnej. Z gazu tylko tyle, co na miarę dopełnienia. Przede wszystkim tam, gdzie chodzi o ciepło z kogeneracją. Ze świadomością, że gaz to paliwo w dostawach niepewne, a w cenach niestabilne.

„Niech dwusetki pracują do czasu, kiedy nowe moce staną się faktem”

O ile należy wydłużyć funkcjonowanie tzw. dwusetek?

- Tzw. dwusetki powinny pracować w podstawie na tyle, aby dopełnić potrzeby systemu i być w gotowości dla ubezpieczenia generacji odnawialnej. Do czasu, kiedy będą nowe moce - realnie wprowadzane do systemu.

Z samych zamiarów i zapowiedzi bowiem, choćby najbardziej wiarygodnych, prądu nie będzie. Wspomniany Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu w treściach na dziś dostępnych ma istotną wadę.

Jaką?

- Po roku 2030 w prostym zliczeniu danych wykazuje lukę mocową. Istotną i bez odpowiedzi, czym ją wypełnić.

Także w założeniu terminów, w którym nowe moce mają się pojawić. Choćby z atomu. Zdaniem wielu co do wolumenu i czasu jest to nierealne. Tę lukę - ale i korektę w dół zamiarów inwestycyjnych generacji z gazu - może powinna zastąpić na wiele lat moc tak zwanych dwusetek. To jest możliwe i racjonalne. Bez żadnej ujmy dla ochrony środowiska i klimatu.

Zachodzi pytanie, na jak długo. No cóż -  do czasu, kiedy nowe moce staną się faktem. Zatem do końcówki lat czterdziestych. Odstawiane sukcesywnie w miarę pozyskiwania nowych źródeł. Z ich dostosowaniem do wydłużonej pracy.

Bowiem do tej pory w nakładach na remonty tzw. dwusetek było skromnie. I trzeba to odrobić. A także zająć się przystosowaniem ich - z pewnej wyselekcjonowanej części - do pracy w reżimie regulacyjnym. A ile i które, to już zostawmy stosownej diagnostyce i wyborom specjalistów.

„To czytelny i potrzebny z Taurona sygnał”

Czy ta refleksja dotycząca dwusetek nie przychodzi zbyt późno?

- Za późno! Fakty, które przywołuję, ale i wiele innych są znane od dłuższego czasu. Te ostatnie - wynikające ze zdarzeń globalnych awantur wojennych - również.

Choć przewidywane, to jednak mało kto sądził, że będą aż tak brutalne i kosztowne dla wielu gospodarek świata. A dla wspólnoty unijnej na miarę katastrofy wielu gałęzi gospodarki.

To musi wywołać inne spojrzenie na naszą politykę klimatyczną. Co do samej jej filozofii, ale przede wszystkim racjonalności oraz skutków dla konkurencyjności gospodarki. No i skutków dla zasobności naszych portfelów także.

Co zatem pan postuluje?

- Trzeba się zastanowić nad celowością ponoszonych kosztów. Weźmy koszty - wynikające z systemu handlu pozwoleniami do emisji dwutlenku węgla - tak bardzo dotkliwe dla naszej generacji. To podatek. Manipulowany wolumenem dostępnych na rynku uprawnień do emisji.

Rośnie nadzieja, że reguły handlu uprawnieniami będą zmienione. A w nieodległej przyszłości, w co wierzę, państwa członkowskie dostaną uprawnienia, aby je stosować według własnych uwarunkowań. Bez szkody dla ochrony klimatu. I bardziej racjonalnie.

Bez kosztów uprawnień energetyka węglowa stanie się na powrót rentowna. A póki co - dla ubezpieczenia rozwoju odnawialnej - jeszcze cenniejsza. Zatem rzeczywiście późno pojawia się ta refleksja dotycząca wykorzystania dwusetek.

Ale to czytelny i potrzebny z Taurona sygnał. Bowiem jest konsekwencją logiki faktów w czasie, kiedy te fakty zauważają inni - także we wspólnocie unijnej. Oby tylko brać się za to z większą odwagą i rozwagą, a bez klimatycznego oczadzenia.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Zwrot ws. elektrowni węglowych. "W Polsce czas na otrzeźwienie"010.2303-04-2026
2Zwrot ws. wyłączania starych bloków węglowych. "Muszą poczekać na elektrownię jądrową"0514-07-2026
3Polska nie poradzi sobie bez węgla? "Nie stać nas na scenariusz przyspieszonej transformacji"06.211-06-2026
4Jedne z najstarszych bloków węglowych w Polsce będą pracowały dłużej, niż planowano013.0227-07-2026
5Kluczowy plan dla atomu "na dniach". Ministerstwo zapowiada decyzję o lokalizacji drugiej elektrowni08.8328-05-2026
6Doba blackoutu to miliardy złotych strat dla gospodarki. Potrzebny nowy tlen dla bloków węglowych0516-04-2026
7To fundament polskiej energetyki. Ważą się losy polskich bloków węglowych010.2805-08-2026
8Rząd obejmie większość w wielkim projekcie Orlenu i Sołowowa? Motyka w WNP mówi o pomyśle na SMR-y09.808-08-2026
9Aukcje OZE mogą się zmienić na lepsze. Ekspert wskazuje nadarzającą się okazję09.4121-08-2026
10Polska chce pogodzić się z węglem. Grozi nam kolejny kryzys0529-05-2026

Классификация: Экономика. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 7.35. Источник: www.wnp.pl.