Polskie prawo jest przestarzałe i wymaga pilnej zmiany, jeśli idzie o określenie odpowiedzialności za pracę robotów autonomicznych w przemyśle. - Tu potrzeba kilku naprawdę punktowych inicjatyw ustawodawcy, by przedsiębiorcy czuli się pewnie w zakresie tego, jak będą wdrażać nową siłę roboczą w postaci robotów – też tych robotów napędzanych AI – w swoich zakładach - ocenia Wojciech Bazan, adwokat i partner w kancelarii JDP.
Polskie prawo ma braki, które utrudniają robotyzację przemysłu. Przepisy dotyczące zakładów przemysłowych nie uwzględniają na przykład w ogóle sytuacji, które mogą wynikać z działania w nich autonomicznych robotów wykorzystujących sztuczną inteligencję.
- Tak naprawdę mamy prawo, które stworzyliśmy w trochę innej rzeczywistości gospodarczej, dla innych wyzwań, więc dziś musimy dopasowywać te konstrukcje (roboty - red.) do regulacji jednak raczej już lat minionych, które powinny być znowelizowane - mówi Wojciech Bazan, adwokat i partner w kancelarii JDP, przy okazji rozmowy przeprowadzonej podczas Forum Nowego Przemysłu w Katowicach.
Zwraca uwagę, że momencie, gdy taki uczący się w oparciu o sztuczną inteligencję (AI) robot wyrządzi jakaś szkodę - czy to w wyniku awarii czy błędnej kalkulacji - powstaje pytanie, kto za tę szkodę odpowiada. - Producent tego robota przemysłowego czy też użytkownik? - mówi nasz rozmówca.
- Te kwestie tak naprawdę nie są dość jasno dziś uregulowane, ponieważ mówimy o rękojmi jako wadzie fizycznej tkwiącej w rzeczy. Natomiast wdrożenie właśnie AI w robotach przemysłowych i w ogóle w całym przemyśle powoduje, że powinniśmy dziś te regulacje prawne dość szybko zmienić. Drugie proste pytanie to jest w ogóle - kto odpowiada tak naprawdę za robota przemysłowego działającego na terenie naszego zakładu? - zwraca uwagę Wojciech Bazan.
- My dziś sięgamy do artykułu 435 Kodeksu Cywilnego, który został stworzony na potrzeby dawnej rewolucji przemysłowej, także również w innych krajach - dodaje.
Jego zdaniem przepisy, nieprzystające do obecnych wyzwań, mogą wpływać hamująco na robotyzację polskiego przemysłu. Toteż politycy w parlamencie powinni czym prędzej doprowadzić do uchwalenia zmian w prawie, które przystawałyby do aktualnych wyzwań.
- Tu potrzeba kilku naprawdę punktowych inicjatyw ustawodawcy, by przedsiębiorcy czuli się pewnie w zakresie tego, jak będą wdrażać nową siłę roboczą w postaci robotów – też tych robotów napędzanych AI – w swoich zakładach - ocenia Wojciech Bazan.
Co mogą jednak robić przedsiębiorcy i menedżerowie, dopóki parlament nie uchwali nowych przepisów? Zdaniem prawnika jedynym wyjściem jest dołożenie starań do negocjowania umów na sprzęt robotyczny.
- Właśnie, szczególnie wobec ograniczonej aktualności przepisów, umowy na robotyzację powinny być aktywnie negocjowane i tam można pewne ryzyka przenieść na dostawcę, producenta czy integratora, ale trzeba to wcześniej dobrze sobie skonsultować – ze służbami utrzymania ruchu na zakładzie przemysłowym, ze swoimi prawnikami czy z kancelarią zewnętrzną – by ustalić, gdzie kończy się odpowiedzialność dostawcy, integratora, a gdzie na przykład kończy się odpowiedzialność użytkownika za szkody, które taki robot mógłby spowodować - mówi Wojciech Bazan.
- Wielu przedsiębiorców, gdyby miało tutaj, że tak powiem, większą świadomość, większą jasność co do tego, jak daleko i co można negocjować, to pewnie chętniej wprowadzałoby automatyzację w swoich fabrykach. No bo skoro mówimy o wydatkach kilku milionów złotych bardzo często, albo czasem i kilkuset, no to jeżeli mamy tego dokonywać gdzieś tam w działając w niepewności prawnej i nie wiedząc, jakie korzyści możemy wyjąć z negocjacji umowy na automatyzację czy zakup robota przemysłowego linii produkcyjnej, to pewnie gdyby ta wiedza była powszechniejsza, byłoby łatwiej i szybciej podejmować te decyzje przedsiębiorcom - konkluduje Wojciech Bazan.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | „Nie da się postawić domu bez fundamentów”. Cyfrowa transformacja przemysłu wymaga strategii | 0 | 7 | 14-10-2025 |
| 2 | Młoda polska fabryka nie zwalnia tempa. Czeka ją dalsza automatyzacja | 0 | 6 | 24-09-2025 |
| 3 | Przemysł 4.0 w Polsce przyspiesza, ale o rewolucji możemy na razie zapomnieć | 0 | 6 | 10-10-2025 |
| 4 | Polski przemysł był na super fali, a może być jeszcze lepiej | 7 | 6 | 15-10-2025 |
| 5 | Czas na Przemysł 5.0. Nie wszystkie firmy są gotowe na ten przeskok | 0 | 5 | 22-10-2025 |
| 6 | "Nowoczesny patchwork" może być specjalnością i wielką szansą dla polskich firm | 0 | 5 | 19-12-2025 |
| 7 | Koszty wielkiej reformy wypływają na wierzch. Coraz wyraźniej widać je na rachunkach za prąd | -2 | 7 | 26-02-2026 |
| 8 | Nowoczesna produkcja wymaga nowego podejścia. Zmiany są błyskawiczne | 0 | 5 | 21-10-2025 |
| 9 | Przemysł 4.0 to za mało. Biznes musi się zmierzyć z nowym wyzwaniem | 2 | 6 | 23-09-2025 |
| 10 | Apator zdradza szczegóły cyfrowych zmian. Próbuje przewidywać, a nie tylko reagować | 0 | 5 | 19-09-2025 |