W Polsce przez ostatnie lata obszar produkcji rozwijał się bardzo dobrze, byliśmy na super fali. Wiele polskich firm prezentuje europejski poziom jeżeli chodzi o poziom automatyzacji i cyfryzacji - to wnioski z panelu "Zarządzanie produkcją - nowe wyzwania", jaki odbył się podczas Forum Nowego Przemysłu.
- Jesteśmy w świecie różnych prędkości, jeżeli chodzi o wdrażanie przemysłu 4.0. Żyjemy w świecie niepewności, gdzie prognozowanie przyszłości jest trudne. Największymi innowatorami jest kilka branż. Najbardziej zaawansowaną branżą pod względem automatyzacji i cyfryzacji jest automotive. Na miejscu drugim jest sektor elektroniczny a na trzecim life science, czy też medtech. Są to branże najbardziej zaawansowane pod względem zbierania informacji, wydajności i efektywności produkcji – mówił Grzegorz Szydełko, prezes Nextomation, uczestniczący w sesji "Zarządzanie produkcją - nowe wyzwania" na Forum Nowego Przemysłu w Katowicach.
Podkreślał, że rozwój automatyzacji i cyfryzacji pociąga za osobą potrzebę inwestycji i myślenia długoterminowego.
Jego zdaniem w Polsce przez ostatnie lata obszar produkcji rozwijał się bardzo dobrze, byliśmy na super fali.
- Różne prędkości z wdrażania innowacyjnych rozwiązań wynikają m.in. z zasobności i długoterminowych kontraktów, ale nie jest to jedynie domena dużych podmiotów, w mniejszych i średnich firmach również wiele pod tym względem się dzieje. Jesteśmy super innowacyjnym krajem, mamy super inżynierów. Wiele inwestujemy w naukę, zwiększamy prędkość budowania kompetencji IT w połączeniu z automatyzacją i cyfryzacją. Serce rośnie jak patrzymy na dobrze wyposażone laboratoria na uczelniach, tam jest przełom – ocenił Grzegorz Szydełko.
Słychać krytykę, że na uczelniach technicznych nie ma nauki kompetencji miękkich.
- Jednak obecnie robi się pod tym względem o wiele więcej w porównaniu z tym, co było w przeszłości. Uczelnie techniczne muszą ze sobą konkurować i oferują naukę nowych rzeczy, aby przyciągnąć do siebie studentów – tłumaczyła Anna Timofiejczuk z Katedry Podstaw Konstrukcji Maszyn z Wydziału Mechanicznego Technologicznego Politechniki Śląskiej.
Podkreśliła, że Politechnika Śląska prowadzi m.in. studia dualne, gdzie nauka na uczelni jest połączona z nauką w przedsiębiorstwach współpracujących z uczelnią.
- Otoczenie makroekonomiczne wszyscy znamy, ale dla nas zawsze szklanka jest do połowy pełna. Kryzys wykorzystujemy do tego, aby dokonać pozytywnych zmian – podkreślał Adam Pajda, dyrektor Linii Biznesowej Intralogistyka w Astor.
Poinformował, że podczas polsko-japońskiego Forum Inwestycyjnego 2025, które w październiku odbyło się w Osace, firmy Astor i Kawasaki Heavy Industries zawarły umowę dotyczącą rozwoju i komercjalizacji edukacyjnego robota Astorino, wymyślonego przez Astor.
Zaznaczył, że do tej pory to polskie firmy kupowały w Japonii roboty, teraz sytuacja się odwróciła.
- To zmiana wymagająca otwartości i odwagi - podkreślił Adam Pajda.
Astorino to sześcioosiowy robot edukacyjny, który wykorzystuje technologię druku 3D ze specjalnym włóknem węglowym, umożliwiając użytkownikom drukowanie części zamiennych przy użyciu plików STL, w przypadku uszkodzenia komponentów. Obsługuje również programowanie w języku AS, tym samym, który jest używany w robotach Kawasaki.
Astorino wspiera proces edukacyjny w polskich technikach i na uczelniach technicznych, umożliwiając studentom nabycie praktycznych umiejętności i przygotowanie do podjęcia pracy. Dzięki współpracy z Kawasaki robot ma szansę wejść na rynek międzynarodowy, w tym na rynek japoński.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin