Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Cicha podwyżka podatków wciąga coraz więcej Polaków

Дата публикации: 29-04-2026 18:32:28

Drugi próg PIT przestał być granicą „bogatych” — stał się automatycznym mechanizmem przesuwania klasy średniej w wyższe opodatkowanie. Przy zamrożonym progu i rosnących płacach coraz więcej osób wpada w opodatkowanie na poziomie 32 proc. nie przez awans majątkowy, lecz przez inflację i systemową konstrukcję podatku.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Zamrożony próg PIT działa jak cicha podwyżka podatków, bo przy rosnących wynagrodzeniach coraz więcej Polaków z klasy średniej automatycznie wpada w 32 proc.
  • Różnica w dochodach netto między etatem a B2B w tych samych zawodach sięga nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie i wynika z konstrukcji systemu.
  • W efekcie rynek pracy sam przesuwa specjalistów z etatu na samozatrudnienie, bo system podatkowy premiuje formy mniej obciążone składkami i progresją.

30 kwietnia mija termin złożenia rocznych deklaracji PIT za 2025 r. Według szacunków Ministerstwa Finansów i wypowiedzi ministra finansów Andrzeja Domańskiego, dla około 10–11 proc. podatników, będzie to również moment dopłaty podatku. To właśnie oni w trakcie roku przekroczyli próg 120 tys. zł dochodu i weszli w 32-procentową stawkę podatku.

Grupa, która przestała być marginesem

To grupa, która w ostatnich latach przestała być statystycznym marginesem. Stała się punktem nacisku całego systemu podatkowego — i osią sporu politycznego, który w połowie kwietnia ponownie trafił do Sejmu wraz z projektem ustawy Polski 2050.

Projekt jest pozornie prosty: podniesienie drugiego progu PIT z 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie. W praktyce — korekta granicy, która od 2022 r. nie była indeksowana, mimo wysokiej inflacji i wzrostu wynagrodzeń nominalnych.

Minister funduszy regionalnych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz uzasadniała tę zmianę w sposób, który jasno lokuje ją w logice „przesuwającej się klasy średniej”.

Jak mówiła 15 kwietnia  podczas konferencji Polski 2050: „proponujemy zmianę, która przywraca elementarną sprawiedliwość w systemie podatkowym – tak, aby osoby o średnich dochodach nie były obciążane wyższą stawką tylko, dlatego że uczciwie pracują i zwiększają swoje dochody”.

W wypowiedzi dla TVN24 Biznes z 15 kwietnia 2026 r. dodała zaś: „klasa średnia jest dziś dużo bardziej obciążona niż osoby osiągające wysokie dochody”.

Ta diagnoza dotyczy ludzi, którzy przekraczają próg w wyniku normalnego wzrostu wynagrodzeń — awansu, nadgodzin, premii, inflacyjnej indeksacji płac.

Ale pod powierzchnią tej narracji kryje się inny, mniej wygodny mechanizm. Taki, którego politycy nie formułują wprost, ale który strukturalnie wynika z systemu: różne formy pracy są opodatkowane w różny sposób.

Etaty szybciej „wpadają” w drugi próg PIT. Samozatrudnienie — w szczególności ryczałt — w wielu przypadkach pozostaje poza progresją albo korzysta z niższych stawek efektywnych.

System podatkowy prowadzi do sytuacji, w której osoby osiągające dochody z pracy najemnej ponoszą relatywnie wyższe obciążenia niż część samozatrudnionych. To powoduje presję na przechodzenie z umów o pracę na samozatrudnienie.

W efekcie projekt — choć formalnie dotyczy progu PIT — dotyka również ukrytej osi systemu: etat kontra ryczałt. Oś, która w debacie publicznej rzadko jest wypowiadana wprost, ale w praktyce kształtuje decyzje zawodowe tysięcy osób.

Drugi próg PIT i ukryta zmiana systemu

Drugi próg PIT — jak wskazuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt — formalnie dotyczy relatywnie wąskiej grupy: w 2024 r. próg 120 tys. zł przekroczyło ok. 7,6 proc. podatników, a w 2026 r. będzie to już ok. 11 proc.

Jednak, jak podkreśla, kluczowy nie jest poziom, lecz dynamika — ta grupa rośnie nie dlatego, że Polacy nagle się bogacą, lecz dlatego, że próg pozostaje zamrożony od 2022 r., podczas gdy wynagrodzenia nominalne wzrosły o ponad 40 proc.

To klasyczny mechanizm fiscal drag, czyli „cichego podnoszenia podatków bez zmiany stawek”. w którym państwo zwiększa dochody bez zmiany stawek — poprzez „wciąganie” podatników w wyższe progi.

W praktyce oznacza to, że coraz większa część klasy średniej automatycznie wpada w 32-procentową stawkę.

Juszczyk wskazuje, że jeszcze kilka lat temu był to problem „bogatych”, dziś dotyczy szerokiej grupy zawodów: menedżerów, specjalistów IT, prawników korporacyjnych, analityków finansowych czy doświadczonych inżynierów.

W wielu przypadkach to nie skok dochodów, lecz inflacja i awans płacowy przesuwają podatników ponad próg.

Ekonomicznie oznacza to brak indeksacji, który działa jak cicha podwyżka podatków.

Gdyby próg był waloryzowany np. tempem wzrostu płacy minimalnej lub wynagrodzeń, jego realna wartość pozostawałaby stabilna. W obecnym systemie jest odwrotnie: realnie spada, zwiększając obciążenia bez decyzji legislacyjnej – zauważa Juszczyk.

Klin podatkowy i przykład etatu

Najbardziej obrazowo widać to na poziomie kosztu pracy.  Przy pensji 9 tys. zł brutto pracownik otrzymuje ok. 6 465 zł „na rękę”, podczas gdy całkowity koszt pracodawcy to 10 843 zł.

Różnica — blisko 4,4 tys. zł miesięcznie — trafia do systemu podatkowo-składkowego, co oznacza efektywne obciążenie rzędu ok. 40 proc.

W scenariuszu przejścia na B2B, przy tym samym koszcie pracodawcy (10 843 zł), przy pełnym ZUS i ryczałcie, dochód netto wzrasta do ok. 7 344 zł. Różnica to blisko 900 zł miesięcznie — przy tej samej pracy i tym samym zleceniodawcy. To efekt konstrukcji systemu.

Im wyższe kwalifikacje, tym większa różnica

Inny przykład: programista z pensją 20 tys. zł brutto na etacie otrzymuje ok. 12 562 zł netto, przy koszcie pracodawcy 24 096 zł. Łączne obciążenie podatkowo-składkowe sięga tu ok. 11 500 zł miesięcznie.

W modelu B2B, przy zachowaniu tego samego kosztu po stronie pracodawcy, dochód netto rośnie do ok. 18 711 zł netto. Różnica to ok. 7 100 zł miesięcznie. W praktyce oznacza to silny bodziec do zmiany formy zatrudnienia.

Klin podatkowy i drugi próg w praktyce zawodów

Również, jak wskazuje Katarzyna Rupp, doradczyni podatkowa i Associate Partner BPO Senior Tax Manger w PKF Polska, wejście w drugi próg PIT nie jest dziś zjawiskiem ograniczonym do wąskiej grupy, lecz obejmuje coraz szerszy przekrój zawodów o relatywnie wysokich, ale nie ekstremalnych dochodach.

W praktyce — jak podkreśla — w drugi próg podatkowy wchodzą pracownicy z różnych branż… wyspecjalizowani technicy, programiści, kierowcy w transporcie międzynarodowym, a także personel medyczny, co wynika z regulacji płac minimalnych w ochronie zdrowia.

Rupp wskazuje, że pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją, zarabiająca ok. 10 554 zł brutto, generuje koszt pracodawcy na poziomie 12 715,96 zł, przy wynagrodzeniu netto 7 524,74 zł, co oznacza klin podatkowy sięgający „prawie 41 proc.” — choć, jak zaznacza, „w tym przypadku nie następuje jeszcze wejście w drugi próg podatkowy”.

Jeszcze inaczej widać to u grafików freelancerów: przy 15 tys. zł netto na fakturze i ryczałcie 12 proc. efektywny klin podatkowy spada do „niespełna 29 proc.”, co pokazuje skalę różnicy między formami opodatkowania.

W ocenie Rupp te różnice przekładają się na systemową nierównowagę: „w wielu zawodach nadal tańszą formą zatrudnienia pozostaje B2B z ryczałtem”, szczególnie tam, gdzie możliwe jest elastyczne świadczenie usług.

Jednocześnie podkreśla ona rosnące ryzyko regulacyjne — „zakusy Państwowej Inspekcji Pracy co do kontroli pod kątem przekwalifikowywania umów B2B na stosunek pracy” mogą w przyszłości ograniczać swobodę wyboru formy współpracy, co sprawia, że decyzja między etatem a samozatrudnieniem staje się nie tylko ekonomiczna, ale i prawna.

Systemowa przewaga B2B

Jak mówi z kolei Juszczyk, nie jest to efekt jednostkowych ulg dla poszczególnych branż w ryczałcie, lecz trzech równoległych mechanizmów.

  • Po pierwsze brak progresji w ryczałcie — ta sama stawka obowiązuje niezależnie od poziomu dochodu.
  • Po drugie degresywność składki zdrowotnej, która po przekroczeniu określonych progów przestaje rosnąć proporcjonalnie do przychodów.
  • Po trzecie relatywnie niski, ryczałtowy ZUS, który przy wysokich dochodach stanowi coraz mniejszy udział w całości obciążeń.

Efekt jest kumulacyjny: im wyższe dochody, tym większa przewaga B2B nad etatem. W sektorach takich jak IT, marketing, design czy doradztwo prowadzi to do systemowego przesunięcia rynku — etat staje się formą mniej konkurencyjną ekonomicznie, a samozatrudnienie standardem.

„Nie ma przestrzeni fiskalnej”. Granice korekty systemu

Z perspektywy Ministerstwa Finansów problem nie jest jednak strukturalny, lecz budżetowy.

Minister finansów Andrzej Domański w kwietniowych wypowiedziach dla PAP i mediów finansowych jasno uciął oczekiwania wobec projektu: „rząd w tej chwili nie pracuje nad podwyższeniem drugiego progu podatkowego” i równolegle podkreślał: konieczność wskazania źródła finansowania każdej zmiany podatkowej. 

Nawet niewielkie przesunięcie  progów podatkowych oznacza 9-miliardowe ubytki w dochodach państwa. I jest jeszcze coś.

PIT jako trzeci filar finansów państwa

Jak mówiła podczas niedawno zakończonego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach partner zarządzająca PKF Polska Ewa Jakubczyk-Cały, choć w debacie publicznej ciężar systemu podatkowego często przypisuje się VAT i akcyzie, to podatek dochodowy — odpowiadający za ok. 28 proc. wpływów — pozostaje jego trzecim, niedocenianym filarem, z którego finansowane są również samorządy.

Zauważyła również że, przy dwóch progach PIT (do 120 tys. zł i powyżej) oraz 32-procentowej stawce dla wyższych dochodów, ok. 90 proc. mieści się w pierwszym progu, a tylko ponad 8 proc. przekracza granicę, choć to właśnie obie grupy wnoszą do budżetu zaskakująco porównywalny wkład, co dodatkowo komplikuje sytuację budżetową. 

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Podwyżka drugiego progu PIT coraz bliżej? "Trwają rozmowy na ten temat"0517-06-2026
2Przemysł nie może ruszyć z miejsca, ale pensje fachowców sięgają już 57 tys. zł0718-06-2026
3Sejm zdecydował, wprowadzają nowy podatek. Stawka to 0,85 proc., a potem zmiana0506-07-2026
4Sejm uchwalił 60-procentowy podatek. Obejmie nielicznych0519-06-2026
5Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Prawie dwa tysiące mniej0501-07-2026
6Płacą u nas podatki, zatrudniają ludzi, ale to za mało, by nazywać się polską firmą-3606-03-2026
7Polska traci tanią energię z OZE. Płacimy wręcz kary za jej pobór-2707-07-2026
8To może być ostatni weekend z tak niskimi cenami paliwa. Oto najnowsza prognoza-2626-06-2026
9Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do zmiany? Chcą limitu kwoty do zapłacenia0525-06-2026
10Szpitale pod ścianą. Protestują, bo wkrótce "wynagrodzenia zjedzą całą składkę zdrowotną"-2623-02-2026

Классификация: Экономика. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: -5. Информативность: 7. Источник: www.wnp.pl.