Szlak Staropolski - czyli droga ekspresowa S46 - to marzenie wielu kierowców i samorządowców. Czy znów znajdzie się w planach rządowych? I czy ma szansę powstać droga ekspresowa między Pomorzem Zachodnim i woj. kujawsko-pomorskim, czyli Via Pomerania? Portal Samorządowy zapytał o to szefa GDDKiA Pawła Woźniaka.
Szlak Staropolski - czyli droga ekspresowa S46 - to marzenie wielu kierowców i samorządowców. Czy znów znajdzie się w planach rządowych? I czy ma szansę powstać droga ekspresowa między Pomorzem Zachodnim i woj. kujawsko-pomorskim, czyli Via Pomerania? Portal Samorządowy zapytał o to szefa GDDKiA Pawła Woźniaka.
Samorządowcy m.in. z Częstochowy, Kielc i Opola, choć nie tylko, zabiegają o przywrócenie do planów rządowych budowy drogi ekspresowej S46, czyli tzw. Szlaku Staropolskiego. Koncepcja zakłada budowę drogi od granicy Polski z Czechami w Kudowie przez Opole, Lubliniec, Częstochowę, Jędrzejów, Kielce, Kraśnik, Lublin do Włodawy, a więc do granicy Polski z Białorusią i Ukrainą.
Taka trasa mogłaby mieć ponad 600 km długości.
Tak przynajmniej widzieliby ją zwolennicy tej koncepcji.
Od jakiegoś czasu mówi się również o potrzebie budowy kolejnej ekspresówki, nazywanej Via Pomeranią. To ok. 400-kilometrowa trasa mająca połączyć port w Ustce z Kaliszem, biegnąć m.in. przez Słupsk, Bytów, Chojnice i Bydgoszcz.
Inicjatywa forsowania jest zarówno przez samorządowców i część posłów, jak i Ministerstwo Obrony Narodowej, przedstawiające argumenty mówiące o kluczowym korytarzu obronnym NATO na osi północ-południe.
Jak sprawę budowy tych tras widzi generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad Paweł Woźniak? Czy te drogi mają szansę powstać w najbliższej przyszłości, biorąc pod uwagę inne inwestycje już realizowane lub ujęte w rządowych planach? Zapytaliśmy o to szefa GDDKiA podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC 2026).
Półtora tysiąca kilometrów dróg już w budowie. Decyzje co do kolejnych zależą od wyników pomiaru ruchu i prognoz- Obserwowaliśmy w ostatnim czasie dużo w przestrzeni medialnej propozycji, pomysłów na nowe przebiegi dróg zarówno ekspresowych, jak i niższych kategorii. Szczególnie kategoria S nas bardzo ciekawiła, ale do każdej propozycji podchodzimy z należytą powagą - zapewniał Paweł Woźniak.
Zwrócił uwagę, że pierwszym sprawdzianem tych pomysłów będzie generalny pomiar ruchu 2025, którego syntezę już GDDKiA w kwietniu przedstawiła.
Szczegółowe wyniki raportu będą natomiast ogłoszone w III kwartale br.
Aktualnie budujemy ok. 1,5 tys. kilometrów dróg. Bazujemy na rządowych programach, gdzie wpisane są konkretne odcinki i na podstawie tych programów realizujemy drogi
- przypomniał.
- Jeżeli chodzi o pozostałe arterie, to wpływ będzie miał nie tylko pomiar ruchu, ale też prognoza, co na tych drogach w przyszłości może się wydarzyć. Chodzi m.in. o to czy w ogóle będzie miał kto po tych drogach jeździć i czy muszą to od razu być drogi kategorii S, czy np. wystarczy rozbudowa, przebudowa istniejących krajówek, która zabezpieczy potrzeby na najbliższą dekadę. To wszystko analizujemy i sprawdzamy.
Wszystko wyjaśni się jeszcze w tym roku? „Wszystkie muszą się bronić merytorycznie”Według dyrektora odpowiedzi na te pytanie należy spodziewać się pod koniec roku. Dodał też, że w przypadku dróg strategicznych, GDDKiA ściśle współpracuje zarówno z MON, jak i innymi resortami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i obronność.
Nasze kontakty są stałe, stabilne i potrzebne w obecnej sytuacji geopolitycznej. Cele, które są proponowane, muszą mieć decyzje odnośnie realizacji podjęte na poziomie rządowym i uzasadnione merytorycznie. Wszystkie muszą się bronić merytorycznie. Musi być odpowiedni ruch, odpowiednia prognoza ruchu na tych odcinkach, a także należy brać pod uwagę kontekst obronności i bezpieczeństwa Polski
- podkreślił Paweł Woźniak.
Zapewnił przy tym, że GDDKiA dysponuje środkami i zasobami kadrowymi, aby zrealizować każdą inwestycję drogową wpisaną do programów rządowych.
Paweł Woźniak: musimy wspólnie z samorządem i społeczeństwem wypracować kompromisDużo emocji w ostatnich miesiącach budzi też kwestia przebiegu nowej Zakopianki, czyli drogi S7 między Krakowem i Myślenicami. Żaden z 6 przedstawionych jesienią wariantów nie uzyskał należytego poparcia wśród mieszkańców i samorządowców, dominowały wręcz głosy niezadowolenia. W efekcie na szczeblu Ministerstwa Infrastruktury zapadła decyzja o przygotowaniu zupełnie nowych wariantów przebiegu.
Dyrektora Woźniaka zapytaliśmy m.in. kiedy możemy spodziewać się ich przedstawienia, ale nie był w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Przyznał natomiast, że możliwe jest wybudowania tego odcinka po zachodniej stronie istniejącej Zakopianki.
- Jak bardzo dobrze wiemy, ten teren jest wymagający, w dodatku rozwinął się przez ostatnią dekadę. Musimy podjąć tę rękawicę oraz wspólnie z samorządami i społeczeństwem wypracować kompromis - wariant, który będzie akceptowalny przez mieszkańców - stwierdził, dodając, że przedstawione kilka miesięcy temu opcje takiej akceptacji nie uzyskały przede wszystkimi z powodu wyburzeń. - Tamte warianty oscylowały między kilkudziesięcioma a kilkuset budynkami mieszkalnymi do wyburzenia.
Podkreślił, że po to powstał specjalny zespół, aby wyjść w stronę społeczeństwa i już na tak wczesnym etapie planowania tej drogi poszukać możliwych wag i kryteriów, według których poszukiwane i tworzone będą warianty.
Najpierw szczegółowa inwentaryzacja przestrzeni. „Wyłapać mankamenty i stworzyć coś akceptowalnego”- To jest precedens w skali kraju. Po raz pierwszy w historii GDDKiA na tak wczesnym etapie wyszliśmy do społeczeństwa. Chcemy rozmawiać, zinwentaryzować tę przestrzeń szczegółowo, aby na kolejnych etapach, jeżeli dojdziemy do wyboru wariantów, nic nas nie zaskoczyło - wyjaśnił Paweł Woźniak. - Aspekt społeczny jest bardzo ważny, dlatego wyszliśmy z inicjatywą zorganizowania zespołu, aby z mieszkańcami wspólnie poszukać możliwych rozwiązań przyszłego przebiegu drogi.
Dodał, że w pierwszej kolejności należy zaktualizować mapy i dokonać inwentaryzacji terenów. Nie wszystkie obiekty są bowiem umieszczone w bazach danych samorządowych.
Ta praca jest po to, aby wyłapać mankamenty i stworzyć coś, co będzie akceptowalne zarówno przez społeczeństwo, jak i użytkowników dróg
- zaznaczył.
Według wcześniejszych informacji, dopiero w 2031 r. ma być zatwierdzony ostateczny przebieg S7, a prace budowlane przewidziane są na lata 2038-2045.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Nowy szlak drogowy w Polsce. Ponad 600 km od jednej do drugiej granicy | 0 | 9.71 | 27-05-2026 |
| 2 | Częstochowa zapoczątkowała lawinę. Nie odpuszczają, chociaż resort studzi nastroje | 0 | 8.86 | 03-07-2026 |
| 3 | Nowa ekspresówka ma przeciąć Polskę z zachodu na wschód. Apeluje o nią kolejne miasto | 0 | 9.92 | 01-02-2026 |
| 4 | Wreszcie koniec. Po latach budowy otworzą 300-kilometrowy odcinek | 0 | 9.56 | 19-06-2026 |
| 5 | Nad polskie morze dojedziemy szybciej. Kierowcy dostali 40 kilometrów nowej drogi | 0 | 12.38 | 26-06-2026 |
| 6 | To najdroższa umowa w historii polskich dróg. Pod ziemią wykonawcę czeka olbrzymie wyzwanie | 0 | 8.99 | 22-05-2026 |
| 7 | Kilometry płynnej jazdy nad morze. Dwie nowe ekspresówki idealnie na wakacje | 0 | 8.76 | 05-06-2026 |
| 8 | Wąskie gardło na kolei do likwidacji. Region potrzebuje pilnej interwencji | 0 | 9.41 | 14-08-2026 |
| 9 | Kluczowe drogi będą za kilka lat. Firmy nawet nie weszły na plac budowy | -2 | 6 | 23-06-2026 |