Prof. Roman Kuźniar w mocnych słowach zwrócił się do autora książki o Karolu Nawrockim, w której padła informacja o możliwym otruciu prezydenta. Samej głowie państwa dyplomata zarzucił
uzależnienie.
Prof. Roman Kuźniar w mocnych słowach zwrócił się do autora książki o Karolu Nawrockim, w której padła informacja o możliwym otruciu prezydenta. Samej głowie państwa dyplomata zarzucił uzależnienie.
Kolejny tydzień trwa burza po informacjach ujawnionych w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki?”, która powstała na bazie wywiadu głowy państwa z prof. Andrzejem Nowakiem. Ujawniono tam m.in. informację, że ówczesny kandydat na prezydenta podczas kampanii zasłabł, stracił przytomność oraz „kompulsywnie wymiotował”. W związku z tym wysnuto teorię, że mogło dojść do próby otrucia Nawrockiego.
O komentarz został w TVP Info poproszony prof. Roman Kuźniar. Dyplomata zasugerował, że „może to jest jakiś taki chwyt reklamowy zastosowany przez profesora Nowaka w związku z tą książką”. Prof. Kuźniar dodał, że „dzięki temu donosowi dowiedzieliśmy się o jeszcze jednej bardzo niedobrej rzeczy”. – Znamy sylwetkę, charakterystykę intelektualno-moralną Karola Nawrockiego i do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz i to muszę powiedzieć, bardzo niepokojąca – stwierdził politolog.
Prof. Kuźniar wyjaśnił, że „wchodzi w grę tak naprawdę uzależnienie głowy państwa od jakichś środków odurzających”. Dyplomata kontynuował, że są one „po prostu poważne dla zdrowia, jeżeli chodzi o dokumenty WHO”, z którymi się zapoznał. Prof. Kuźniar wymienił także inne tego typu sytuacje z przeszłości, jeśli chodzi o szefów różnych państw. Jako przykład podał George’a W. Busha. – Jako uzależniony, to był ten taki dosyć znany syndrom – przekonywał politolog.
– Ludzie uzależnieni mają problem z koncentracją wobec spraw trudnych, bardziej złożonych. Widzą świat czarno-biało, tylko tak podejmują decyzje. No więc to poważnie obciąża zdolności prezydenta Nawrockiego do odnajdywania się w takich sytuacjach – mówił prof. Kuźniar. Zdaniem dyplomaty być może historia opisana w książce „wyjaśnia wiele zachowań”. – Jak trzeba upaść, panie profesorze Andrzeju Nowaku, żeby wymyślić taką komiczną brednię, że jakiś zamach za tym stoi – zastanawiał się.
Dyplomata przypomniał, że „nadworny historyk PiS-u” w 2019 r. otrzymał z rąk Andrzeja Dudy Order Orła Białego. Przekonywał jednak, że to „nie uzasadnia takiego upadku”. Prof. Kuźniar kontynuował, że to jest „dramat i śmieszno-straszne”. Politolog domagał się też dowodów od lekarzy, którzy powinni zbadać Nawrockiego.
Prof. Kuźniar ocenił, że z jednej strony można podziękować autorowi książki, że „sypnął prezydenta”, ale jest także „poważny niepokój”, że dowiadujemy się o tym po takim czasie.
Dyplomata zarzucił otoczeniu głowy państwa „głęboki brak profesjonalizmu przed całą Polską”. – Albo to jest zwykła bujda – zastrzegł prof. Kuźniar. Politolog przyznał, że „kompletnie nie rozumie” podjętych działań, „jeżeli była jakaś prawda w tym wszystkim”. – To się nie broni. Prof. Andrzej Nowak obraża inteligencję Polaków. Dzieciaki się z tego mogą śmiać. To się w ogóle kupy nie trzyma. Nie spełnia żadnych kryteriów logicznych – zakończył prof. Kuźniar.
Czytaj też:
Szef MSWiA odpowiedział ministrowi z Kancelarii Prezydenta. Nawiązał do „otrucia” Nawrockiego Czytaj też:
Politycy o próbie otrucia Nawrockiego. „Szczerze, wymknęła wam się spod kontroli ta historia”