Polskie Elektrownie Jądrowy otrzymały pozwolenie na rozpoczęcie głównego etapu przygotowania placu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował we wtorek minister energii Miłosz Motyka.
"Już w lipcu ruszą prace przy przygotowaniu terenu, budowie dróg, zaplecza technicznego i niezbędnej infrastruktury" - napisał Motyka w serwisie X.
W planowanej lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej trwają już pierwsze prace przygotowawcze, w tym badania geologiczne.
Na początku czerwca rozpoczęły się również badania dna morskiego w rejonie przyszłej elektrowni. Pod koniec marca PEJ poinformowały o złożeniu wniosku o pozwolenie na budowę obiektu energetyki jądrowej do Państwowej Agencji Atomistyki. Rozpoczęcie prac budowlanych, tzw. pierwszy beton jądrowy, planowane jest na 2028 r. Równolegle powstaje infrastruktura towarzysząca - drogi, linie kolejowe i konstrukcja morska, która posłuży do rozładunku komponentów dostarczanych na budowę.
Pod koniec sierpnia 2025 roku wojewoda pomorski wydał decyzję zezwalającą na rozpoczęcie przez Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) prac przygotowawczych, co pozwoliło na rozpoczęcie fizycznych inwestycji na terenie lokalizacji.
Z kolei w ostatnich tygodniach do Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) trafił wniosek o wydanie zezwolenia na budowę wraz z kompletną dokumentacją liczącą blisko 50 tys. stron.
- Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej – poinformował prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.
Odnosząc się do pytania o ewentualne zagrożenie terminu wylania pierwszego jądrowego betonu, zaplanowanego na 2028 rok, szef spółki zaznaczył, że strony podtrzymują ten termin.
Intensyfikujemy negocjacje umowy EPC, aby jak najszybciej doszło do jej podpisania, a tym samym określenia kluczowych parametrów wykonania trzech bloków w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, w tym harmonogramu. W najbliższych miesiącach powinniśmy w umowie EPC uzgodnić najważniejsze elementy wykonania tej strategicznej inwestycji dla polskiej energetyki, biorąc pod uwagę jej kompleksowy charakter, skalę oraz zmieniające się warunki otoczenia – powiedział Kowalik.
Dodał, że w kolejnym miesiącu konsorcjum stawia sobie za cel finalizację kluczowych zapisów handlowo-prawnych. Dopiero podpisanie umowy wykonawczej EPC stanie się wiążącym zobowiązaniem odnośnie do konkretnych dat realizacji inwestycji dla stron umowy.
– Im szybciej podpiszemy tę umowę, tym z większą pewnością będziemy mówili o terminach, tj. realizacji kluczowych kamieni milowych dla poszczególnych bloków – wskazał prezes Westinghouse Polska.
Zapowiedział również otwarcie biura Westinghouse na Pomorzu; jego uruchomienie planowane jest do końca roku.
– Szukamy już pomieszczeń. Planujemy, że do końca roku powstanie biuro Westinghouse w województwie pomorskim, najprawdopodobniej w Gdańsku. Chcemy ulokować się blisko naszego partnera konsorcjonalnego (Bechtel – PAP) oraz biura klienta (Polskie Elektrownie Jądrowe) – zadeklarował Kowalik.
Pytany o udział krajowego przemysłu w projekcie, szef polskiego oddziału Westinghouse zaznaczył, że kluczowe jest spełnienie przez polskich przedsiębiorców wymagań technicznych i jakościowych, w tym kwalifikacji na zgodność ze standardem ASME NQA-1 (Nuclear Quality Assurance), aby móc dostarczać komponenty i urządzenia wpływające na bezpieczeństwo pracy reaktora AP1000. Westinghouse wybrał i współpracuje z siedmioma polskimi firmami, które mają dostarczać istotne moduły dla reaktora.
W ostatnim czasie do grona sześciu firm starających się o kwalifikacje NQA-1 dołączyła spółka specjalizująca się w projektowaniu, produkcji i serwisie specjalistycznych urządzeń transportu bliskiego – chodzi o suwnice i wciągarki.
Szef Westinghouse Polska ocenił też tempo prac krajowych przedsiębiorców nad uzyskaniem niezbędnych certyfikatów.
– Jesteśmy pod wrażeniem, bo część polskich firm ten proces przechodzi o wiele szybciej niż inne przedsiębiorstwa na świecie. Wierzymy, że cała siódemka weźmie udział w produkcji modułów i komponentów dla trzech bloków elektrowni AP1000 w Lubiatowie-Kopalinie, a na kolejnych blokach, a także projektach w Polsce i nie tylko, ich zaangażowanie będzie tylko rosło – powiedział.
Zaznaczył przy tym, że amerykański koncern dostrzega potencjał znacznie szerszej grupy rodzimych podmiotów.
– Zidentyfikowaliśmy o wiele większą grupę polskich firm posiadających odpowiedni potencjał dla wykonania modułów i komponentów (non-safety related), które nie są krytyczne i nie wpływają bezpośrednio na bezpieczeństwo pracy reaktora – wskazał.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w pomorskiej gminie Choczewo. Ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel, a inwestorem i przyszłym operatorem jest należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ).
Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r.. Pierwszy reaktor tej elektrowni - budowany w technologii AP1000 firmy Westinghouse - ma rozpocząć pracę w 2036 r., a kolejne - w 2037 i 2038 r.
